Schrony podziemne Wrocławia – efektem długich walk

Efektem długich walk w Festung Breslau było powstanie całej sieci podziemnych tuneli i schronów. Ich architektem jest Richard Konwiarz – współtwórca projektu Hali Stulecia, projektant Stadionu Olimpijskiego, który w czasie II wojny światowej piastował stanowisko urzędnika odpowiadającego za przygotowanie i budowę urządzeń obrony przeciwlotniczej we Wrocławiu.

W Breslau powstały kolejne obiekty pełniące funkcje schronów. Mimo wszystko ich ilość wciąż była raczej symboliczna. W schronach, wybudowanych zgodnie z planem Hitlera, nie było miejsca dla wszystkich wrocławian. Mieszkańcy chowali się głównie w piwnicach swoich domów i kościelnych kryptach. Nie mniej jednak przez lata powstało ponad 600 schronów, bunkrów i fortów.

Wrocławskie schrony podziemne miały znajdować się pod placem Solnym, Nowym Targiem, Dworcem Głównym i placem Solidarności.

Schron pod pl. Solnym jest pierwszym z trzech wybudowanych w podziemnym mieście Wrocław. Całość o powierzchni ok. 800 m² służyła mieszkańcom aż do 1945 roku. Łącznie pod placem Solnym mogło pomieścić się nawet 300 osób.

Budowę obiektu rozpoczęto w czerwcu 1942 roku, a ukończono w lipcu 1943 roku. Bunkier tworzyły trzy korytarze, kilkanaście pomieszczeń technicznych i system izb, w których cywile mogli przeczekać naloty.W schronie. Zlokalizowano łącznie 45 pomieszczeń tzw. izb schronowych plus osobne pomieszczenia dla dowódcy warty i wartowników. Do dyspozycji wrocławian były łazienki, pralnia i kuchnia, a wszystko to z kanalizacją, instalacją elektryczną i systemem filtracji powietrza.

Schron pod pl. Nowy Targ to drugi bunkier, który miał chronić wrocławian podczas II Wojny Światowej. Zaprojektowany był również przez Richarda Konwiarza i był największym bunkrem w całym Wrocławiu. Miał pomieścić nawet 1000 osób. Podczas oblężenia Festung Breslau schron pełnił funkcję wojskowego szpitala polowego. Obiekt był wyposażony we własny system wentylacji, źródło prądu, kanalizację oraz posterunek policji. Po wojnie o bunkrze szybko powstała miejska legenda. Bowiem właśnie w tym schronie ukrywał się ówczesny komendant NSDAP Dolnego Śląska, gauleiter Karl Hanke.

Sam schron miał być rzekomo połączony tunelem z bunkrami pod placem Solnym. Jednak zwarzywszy na bliskość Odry, przez który wrocławski grunt nie nadawał się do drążenia w nim długich korytarzy, realizacja takich pomysłów była raczej niemożliwa w tej części Wrocławia.

Trzeci schron znajdował się tuż pod Dworcem Głównym i mógł pomieścić 500 osób. Bunkier pod wrocławskim dworcem powstał dopiero w 1944 roku, ale istniał bardzo krótko, bowiem pod koniec wojny Niemcy zalali schron wodą podczas działań wojennych. Pod powierzchnią placu przed dworcem wybudowano betonowe składy i schrony, które przez pierwsze pół wieku po wojnie były zamknięte. Była to potężna żelbetowa konstrukcja – grubość ścian dochodziła do 3 m, a stropu do 1,8 m. W czasie oblężenia Wrocławia znajdował się tam szpital forteczny nr IIIa, po wojnie schron Obrony Cywilnej, a następnie Podziemne Centrum Handlowe. Schron miał służyć przede wszystkim pracownikom kolei i pasażerom podczas nalotów radzieckich samolotów.

Według założeń wrocławskich historyków, czwarty z podziemnych schronów powinien znajdować się pod placem Solidarności, ale to wciąż są tylko domysły.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ