Lotniska, o których nie pamiętamy: droga lotnicza była jedyną możliwą do zaopatrzenia i ewakuacji rannych


Mało kto wie, że oprócz obecnego lotniska w Strachowicach, Wrocław miał jeszcze dwa, które obecnie nie funkcjonują, a co więcej, niewielu wie o ich istnieniu.

Pierwszym z nich było lotnisko w obecnym Gądowie – Flughafen Klein-Gandau powstałe jako pierwsze niemieckie w 1910 roku początkowo jako przenośny hangar do bazowania sterowców. Kolejno pojawiły się trzy hangary.

W czasie I wojny światowej lotnisko rozbudowano i wykorzystywano do celów wojskowych. Od 1920 roku, w wyniku postanowień Traktatu Wersalskiego, lotnisko miało charakter wyłącznie cywilny. Od 1922 roku działała na nim filia Junkersa – słynnej fabryki samolotów.

Pełny rozwój lotniska datuje się na lata 30. Po dojściu hitlera do władzy Lotnisko przeżywa duży wzrost ruchu pasażerskiego. Obsługiwało regularne loty krajowe do Berlina, Szczecina, Jeleniej Góry, Gliwic, Goerlitz, Drezna, Lipska i Halle, a także zagraniczne do Warszawy i Pragi. Odbywały się tu loty szybowcowe i skoki spadochronowe. Szkolono też przyszłych pilotów na kursach szybowcowych i skoków spadochronowych. Wart odnotowania jest fakt lądowania sterowca Graf Zeppelin czy czterosilnikowego Junkersa.

W lipcu 1932 w trakcie kampanii wyborczej do Reichstagu przyleciał do Breslau Adolf Hitler.

Wówczas wybudowano betonowy hangar z wieżą, a w 1937 roku oddano do użytku nowoczesny – istniejący do dziś – budynek zarządu lotniska, z wieżą kontroli lotów, reprezentacyjną halą przylotów i restauracją na tarasie widokowym. Dla ochrony lotniska i jako element obronny miasta, w południowej części lotniska wybudowano także betonowy schron piechoty oraz wybetonowano podjazd.

W czasie II wojny światowej lotnisko znajdowało się pod jurysdykcją Luftwaffe. Tu znajdowała się jedna z dwóch baz operacyjnych dla lotnictwa wchodzących w skład Luftwaffe, a zakłady Junkersa zaczęły zajmować się produkcją militarną, składając samoloty wojskowe, w tym najsłynniejsze Ju87, tzw. „sztukasy”.

Od lutego 1945 roku Festung Breslau został zamknięty i droga lotnicza była jedyną możliwą do zaopatrzenia i ewakuacji rannych. Flughafen Klein-Gandau było też jedynym, jakim dysponowali Niemcy. Jednak już w marcu rosyjska obrona uniemożliwiła korzystanie z niego wcześniej ostrzeliwując go z moździerzy. Lotnisko nie miało możliwości lądowań samolotów, było więc wykorzystywane tylko jako miejsce zrzutu zaopatrzenia. Rosjanie zdobyli lotnisko już 1 kwietnia 1945 roku. Przez cały czas funkcjonowania lotniska, Niemcy prawdopodobnie ewakuowali ponad 6 tys. Rannych i sprowadzili ok. 3 tysięcy żołnierzy.

Zaczęto rozminowywać i naprawiać zniszczone tereny by powróciła możliwość normalnego funkcjonowania lotniska. Prace trwały do 1947 roku. W dawnym hangarze powstała filia bielskich zakładów szybowcowych.

W latach 1946-1958 Gądów obsługiwał regularne loty cywilne linii lotniczych PLL Lot, a do jego zamknięcia w 1978 z lotniska korzystał Aeroklub Dolnośląski. Do zamknięcia lotniska funkcjonowało ono aktywnie. Organizowano tu zawody, rajdy, działały centra szkoleniowe czy stacja meteorologiczna.

W połowie lat 70. teren gądowskiego lotniska przeznaczono pod zabudowę mieszkaniową i podjęto decyzję o jego likwidacji. Na jego miejscu powstało Osiedle Kosmonautów, a nazwy ulic nawiązują do lotniczej przeszłości tego miejsca.

Pas startowy na pl. Grunwaldzkim

Po utracie przez obrońców Festung Breslau lotniska na Gądowie 1 kwietnia 1945 roku, gdy skończyła się możliwość ewakuacji rannych, sprowadzania żołnierzy oraz dostarczania do miasta amunicji, ówczesne władze Breslau postanowiły zbudować lotnisko w Śródmieściu. Rada miasta wydała decyzję o usytuowaniu go na najpiękniejszej wówczas ulicy Wrocławia Kaiserstrasse (obecny Pl. Grunwaldzki) – na szerokiej alei z pięknymi drzewami po obu stronach torowiska i barokowymi kamienicami łączącej mosty grunwaldzki ze szczytnickim. W powietrze wysadzone zostały wszystkie kamienice i budowle publiczne przy tej ulicy. W ciągu 2 miesięcy przygotowano plac pod budowę zrównując wszystko wokół.

Jako że Breslau był odcięty od dopływu więźniów z okolicznych obozów pracy, więc do budowy pasa lotniczego pasa lotniczego zmuszono niemal wszystkich dostępnych na miejscu. Wykorzystano mieszkańców cywilnych miasta, kobiety, młodocianych, internowanych, jeńców i więźniów. Budowali wspólnie Niemcy, Polacy, Włosi, Francuzi, Czesi, Holendrzy, Żydzi. Niemcy pracowali po jednej, a pozostali po drugiej stronie. Pracowali dodatkowo pod ostrzałem rosyjskich kukuruźników. Przy przebudowie placu życie straciło pond 13 tysięcy robotników, a jeszcze więcej zostało rannych. Przelały się tam hektolitry krwi, która wsiąkając w ziemię i gruzy czyniła je czerwonymi.

Już w styczniu 1945 roku lotnisko było gotowe do użytku. Jak twierdzą historycy, wystartowały z niego tylko dwa samoloty: 10 kwietnia Junkers Ju 52, który ewakuował 22 rannych oraz 5 maja Fi 156 Storch, którym Karl Hanke uciekł z Wrocławia. Kilka godzin później władze nazistowskie ogłosiły kapitulację miasta. Niemcy przegrywali już wojnę i lotnisko, okupione życiem tysięcy ludzi, przestało funkcjonować.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ