Emerytka uderzona pięścią w twarz na wiecu Platformy: „Tusk po prostu kłamie”

Donald Tusk, który ostatnie lata spędził na intratnych stanowiskach w Brukseli, oskarża 69-letnią emerytkę – uderzoną pięścią w twarz na wiecu Platformy Obywatelskiej, że to ona „rzuciła się na niego z pięściami”. I dodaje, że „miała zadanie do wykonania”. – To kłamstwo – mówi portalowi Niezalezna.pl Jadwiga Kamińska, która złożyła już zeznania na policji. – Nawet nie miałam możliwości do niego podejść – dodaje

Jak pisał portal niezalezna.pl, do zdarzenia doszło w poniedziałek w Szczecinie, przy pomniku Czynu Polaków, gdzie Tusk składał kwiaty. Pani Jadwiga krytykowała byłego premiera w rzazie PO–PSL za likwidację stoczni. Wtedy jeden ze zwolenników Tuska uderzył poszkodowaną pięścią w twarz i rzucił się na reportera Radia Szczecin, który staną w jej obronie.

– Zostałem bezpośrednio zaatakowany przez obecną tam kobietę, która rzuciła się na mnie z pięściami. Inni ludzie próbowali ją powstrzymać i doszło do szarpaniny – relacjonował Tusk po spotkaniu swoją wersję wydarzeń.

Pani Jadwiga twierdzi, że to nieprawda.

– Nawet do niego nie podeszłam, tam nie było możliwości podejść – mówi poszkodowana. – Był otoczony inny politykami Platformy. Powiedziałam mu tylko to co czuję. Że jak on się nie wstydzi, żeby przyjechać do Szczecina, tu gdzie zniszczył stocznie i 12 tysięcy ludzi poszło na bruk – zaznacza. Ale na tym nie koniec. Donald Tusk sugeruje, że to on padł ofiarą prowokacji: – Później inne osoby powiedziały mi, że wiedziały, że tak się stanie, bo widziały, kto ją przywiózł i było jasne, jakie miała zadanie do wykonania – przekonywał.

Emerytka wyjaśnia, że to nieprawda. – Nikt mnie nie przywiózł – relacjonuje – na spotkanie przyszłam piechotą z “Manhattanu” [targowisko w Szczecinie oddalone o kilometr od pomnika Czynu Polaków przyp. red]. Tam dojechałam autobusem. I nie lubię jak ktoś kłamie w oczy – podkreśla. Taką samą wersję zdarzeń pani Jadwiga przedstawiła podczas przesłuchania.

Jak informuje sierżant sztabowy Paweł Pankau, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, materiał zebrany przez funkcjonariuszy został przesłany do prokuratury Okręgowej w Szczecinie w celu „oceny karno-prawnej”.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ