A. CIMOCH: SKOORDYNOWANA POLITYKA HISTORYCZNA – NIEMIECKA I ŻYDOWSKA – DOPROWADZIŁA DO UOGÓLNIEŃ I DO FAŁSZOWANIA HISTORII

zydzi.jpg
Mamy w Polsce piątą kolumnę, która bezczelnie zakłamuje historię. Nie robią tego bezinteresownie. Mamy naciski ambasady Izraela w sprawie roszczeń. Nikt dla zabawy nie zakłamuje historii, tylko jest jakiś konkretny cel. Skoordynowana polityka historyczna – niemiecka i żydowska – doprowadziła do uogólnień i do fałszowania historii – zwracał uwagę Arkadiusz Cimoch, przewodniczący Koła Chicago Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, w programie „Jak my to widzimy – z daleka widać lepiej” na antenie TV Trwam.

Arkadiusz Cimoch na antenie TV Trwam opowiedział o działaniach i akcjach Koła Chicago Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, które udało się przeprowadzić mimo trwającej pandemii.

– Mieliśmy lekcje w szkole na temat Żołnierzy Wyklętych. Czuliśmy już głód, by spotkać się z młodzieżą, opowiedzieć o polskiej martyrologii i bohaterstwie. Udało się nam przeprowadzić sztandarową akcję, czyli zbiórkę pod hasłem: „Polacy w Chicago Polakom na Kresach”. (…) Zbiórka przyniosła znakomite rezultaty. Kilka lat temu udało się nawiązać kontakt z polskim kapłanem, który posługuje w Kazachstanie. Również tam trafiają pieniądze. To jest fenomen, że tam są Polacy, którzy trwają w wierze ojców, w polskiej tożsamości. Urządzane są polskie akademie, polskie dzieci uczą się języka ojczystego, kultury, tradycji. (…) Nasza organizacja jest tylko pośrednikiem tej akcji. To hojność, która wypływa z serc naszych rodaków w Chicago, by pomóc rodzinom wywiezionym w ramach deportacji sowieckich na nieludzkie stepy Kazachstanu i dawne Kresy Rzeczpospolitej – podkreślał gość programu.

Przewodniczący Koła Chicago Związku Żołnierzy NSZ opowiedział, że w lekcje na temat polskiej historii organizowane przez Koło angażuje się wielu młodych ludzi, którzy czują się Polakami i są dumni z bohaterskich poczynań swoich przodków.

–  Na pewno wzrasta poczucie dumy. Zahaczyliśmy też o tematy polsko-żydowskie. (…) Powiedziałem o Polakach zaangażowanych w ratowanie Żydów oraz o tym, z jakim zakłamaniem będą spotykali się w Stanach Zjednoczonych – z antypolonizmem zinstytucjonalizowanym i skoordynowanym. Nie chodzi o to, że ktoś będzie wyzywał ich na ulicy, bo są Polakami. Nie tak wygląda antypolonizm. Niemniej jednak trwa nagonka na nas i szkalowanie w prasie, w kulturze masowej. (…) Mamy w Polsce piątą kolumnę, która bezczelnie zakłamuje historię. Nie robią tego bezinteresownie. Mamy naciski ambasady Izraela w sprawie roszczeń. Nikt dla zabawy nie zakłamuje historii, tylko jest jakiś konkretny cel. Skoordynowana polityka historyczna – niemiecka i żydowska – doprowadziła do uogólnień i do fałszowania historii – zaznaczył Arkadiusz Cimoch.

Gość programu dodał, że bardzo istotne jest to, abyśmy wszyscy stali się rzecznikami prawdy o polskiej historii, a w szczególności rodzice dla swoich dzieci.

– Jest taki chaos i dezinformacja, że ludzie już sami nie wiedzą, co jest fałszem. Trzeba wyedukować ich w Polsce, żebyśmy mogli rywalizować za granicą. Niezbędne jest to, żebyśmy byli ambasadorami, rzecznikami. Każdy w małych środowiskach, dokładając cegiełkę, mając warsztat i wiedzę, może pewne sprawy rozjaśnić, przekonać kogoś. Nie na zasadzie tupania nogami, przekrzykiwania się, gdyż taka debata nie prowadzi do żadnych sensownych konkluzji. Polacy, którzy identyfikują się w jakiś sposób z polskością, nigdy swojej polskości nie wymażą. (…) Skoro nie wymażą historii, to dobrze byłoby, aby byli z niej dumni albo przynajmniej nie wstydzili się jej – zwracał uwagę prezes Koła Chicago Związku Żołnierzy NSZ.

– To nie jest przypadek, że Zofia Kossak-Szczucka, założycielka Rady Pomocy Żydom, później przekształconej w Żegotę, czy rotmistrz Witold Pilecki, ochotnik do Auschwitz, byli katolikami. (…) Młodzież często nie ma skąd dowiedzieć się o tym. Czasem mówią, że epatujemy martyrologią, ale polska historia to jest przelewanie krwi. To są oczywiście wielcy naukowcy, wielki wkład w światową kulturę, literaturę. (…) Uważam, że znakomitym pomysłem jest wprowadzenie oddzielnego przedmiotu do szkół – historia najnowsza. Bardzo często jest tak, że dzieci uczą się o piramidach w Egipcie, o Mezopotamii, co jest bardzo dobre, ale istotniejsze jest to, by uczyć się historii najnowszej – akcentował Arkadiusz Cimoch.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ