Ł. Kmita o powodziach w Małopolsce: Ostatnie tygodnie są dla Małopolski ciężkie, ale możemy liczyć na pomoc rządową, na wsparcie samorządu

fot. youtube.com

„Ostatnie tygodnie są dla Małopolski ciężkie, ale możemy liczyć na pomoc rządową, na wsparcie samorządu. Patrząc na anomalie pogodowe sprzed kilku dni, to myślę, że mieszkańcy mają zapewnioną pomoc i bardzo szybko otrzymali wsparcie” – powiedział Łukasz Kmita, wojewoda małopolski, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W miony weekend Małopolskę dotknęła tzw. powódź błyskawiczna. W wyniku intensywnych opadów deszczu została zalana miejscowość Głogoczów.

– Mieliśmy w Małopolsce do czynienia z tzw. powodzią błyskawiczną. Ogromny opad deszczu w ciągu dwóch godzin. W miejscowości Głogoczów wały przeciwpowodziowe były na wysokości 3 metrów, ale woda przelała się przez te wały. Potok nie jest duży, bo gdybyśmy się rozpędzili, to bylibyśmy w stanie go przeskoczyć, więc siła żywiołu była ogromna. Potok ma 30-40 centymetrów głębokości, ale w chwili powodzi nurt rwący miał kilka metrów – podkreślił gość Radia Maryja.

Wojewoda małopolski poinformował, że dyrektorzy Wód Polskich oceniają, iż nie ma szans na to, aby w jakikolwiek sposób tę wodę bezpiecznie doprowadzić do koryt rzek.

– W pierwszej kolejności powiem o rzeczy niezwykłej, bo w zaledwie 2-3 godziny opad deszczu był ogromny – 100 ml na m2. To jest tak, gdyby zbiornik metr sześcienny napełnił się niemal w całości. Wczoraj jeszcze byłem z dyrektorami Wód Polskich w terenie, oni podkreślają, że nie ma szans na to, aby w jakikolwiek sposób tę wodę bezpiecznie doprowadzić do koryt rzek i to jest w Małopolsce niebezpieczne, z uwagi na ukształtowanie terenu – mówił Łukasz Kmita.

Samorządowiec zaznaczył, że poszkodowani mieszkańcy otrzymali jak najszybciej pomoc finansową.

– W pierwszej kolejności skupiliśmy się na tym, aby mieszkańcy otrzymali pomoc po pierwsze – finansową (mowa tu o pierwszych zasiłkach dla mieszkańców), po drugie – wsparcie dla rodzin, które nie są ubezpieczone, a ich gospodarstwa zostały dotknięte powodzią. Tutaj wiele zrobił premier Mateusz Morawiecki – zapewnił Łukasz Kmita.

Na miejscu zdarzenia pracowało blisko 6 tys. strażaków. W akcji ratunkowej pomagali także żołnierze WOT-u.

– O skali żywiołu, który nawiedził Małopolskę w miony weekend, niech świadczy to, że ponad 5,5 tys. strażaków uczestniczyło w akcjach ratunkowych. Dobrze, że strażacy działają, serdecznie im za to dziękuję. Po przejściu żywiołu na miejscu pojawili się także żołnierze WOT-u, którzy byli niedoceniani przez polityków opozycji. Wszyscy pamiętamy, że działacze opozycji mówili, że jest to niepotrzebna formacja. (…) W sobotę (przed wydarzeniami powodziowymi) byłem w Limanowej, gdzie minister Mariusz Błaszczak podpisał list intencyjny, dotyczący utworzenia jednostki WOT z ponad 600 żołnierzami właśnie w Limanowej – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ