O Traditionis Custodes papieża Franciszka – głos tradycjonalisty

Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21), CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

16 lipca 2021 r. papież Franciszek ogłosił List Apostolski Motu proprio Traditionis Custodes o używaniu liturgii rzymskiej sprzed reformy z 1970 r., w którym radykalnie ogranicza możliwość celebrowania tzw. Mszy Trydenckiej

Traditionis Custodes Franciszka uchyla List Apostolski Motu proprio Summorum Pontificum Benedykta XVI, w którym ówczesny papież zezwolił na odprawianie tzw. Mszy Trydenckiej każdemu kapłanowi bez uzyskiwania zgody swego biskupa. To, co postanowione w Liście Franciszka ma wejść w życie natychmiast i być przestrzegane w całości, bez względu na jakiekolwiek argumenty przeciwne, nawet jeśli zasługują one na szczególną uwagę. Franciszek stwierdza, że księgi liturgiczne promulgowane przez świętych papieży Pawła VI i Jana Pawła II są jedynym wyrazem lex orandi Rytu Rzymskiego. Odtąd do zadań biskupa diecezjalnego należy zezwolenie na używanie w diecezji Mszału Rzymskiego z 1962 r. Ma się on też upewnić, że grupy celebrujące według Mszału „nie wykluczają ważności i prawowitości reformy liturgicznej, nakazów Soboru Watykańskiego II i Magisterium papieży” oraz ocenić ich rzeczywistą przydatność dla rozwoju duchowego wiernych. Biskup w diecezji ma mianować kapłana odpowiedzialnego za celebrację i opiekę duszpasterską nad tymi grupami, wskazać miejsce do sprawowania Eucharystii (nie w kościołach parafialnych) oraz dni, w których będzie ona dozwolona. Powody opublikowania Traditionis Custodes Franciszek podaje w Liście do Biskupów o stosowaniu liturgii rzymskiej sprzed reformy z 1970 r. W Liście tym pod adresem celebrujących Mszę Trydencką padają ostre sformułowania. Otóż zdaniem Franciszka zaoferowana przez św. Jana Pawła II i Benedykta XVI możliwość sprawowania liturgii według Mszału Rzymskiego z 1962 r. została „wykorzystana do powiększenia dystansów, zaostrzenia różnic i budowania przeciwieństw, które ranią Kościół i hamują jego postęp, narażając go na ryzyko podziałów”. Papieża zasmuca też fakt instrumentalnego używania Missale Romanum. Co więcej, według Franciszka, „w słowach i postawach wielu osób coraz wyraźniej widać, że istnieje ścisły związek między wyborem celebracji według ksiąg liturgicznych sprzed Soboru Watykańskiego, a odrzuceniem Kościoła i jego instytucji w imię tego, co uważają za »prawdziwy Kościół«. Jest to zachowanie sprzeczne z komunią, podsycające dążenie do podziału”.

Franciszek powołując się na dokumenty Soboru Watykańskiego II pisze, iż intencją soborowej reformy liturgii było, aby „wierni nie uczestniczyli jak obcy lub milczący widzowie, lecz aby przez obrzędy i modlitwy misterium to dobrze rozumieli, w świętej czynności brali udział świadomie, pobożnie i czynnie. Słów tych nie możemy pozostawić bez komentarza. Uwagę naszą skoncentrujemy na pojęciu participatio actuosa (czynnego uczestnictwa) sięgając po argumenty Benedykta XVI z jego książki „Święto wiary. O teologii mszy świętej”(Wydawnictwo Salwator, 2021).

Participatio actuosa, czyli czynne uczestnictwo całego „ludu Bożego” w liturgii było jednym z głównych wątków reformy liturgii podjętej przez Sobór Watykański II. Niestety pojęcie to, zdaniem Benedykta XVI, zostało wówczas „fatalnie zawężone” do zewnętrznej aktywności. A przecież w partycypacji liturgicznej, która powinna być participatio Dei, czyli uczestnictwem w Bogu pierwszeństwo ma, przypomina Benedykt XVI, interioryzacja. Actio, uzmysławia nam Benedykt XVI, nie polega jedynie na mówieniu, wstawaniu, siadaniu i klękaniu, lecz przede wszystkim na tym co się dzieje we wnętrzu człowieka. To oznacza, że liturgia nie może być od zewnątrz narzucana człowiekowi niczym happening, lecz wymaga liturgicznego przygotowania i wychowania. Drogą ku wnętrzu jest milczenie. Jako refleksja nad słowem i znakiem to warunek sine qua non rzeczywistej participatio actuosa. Benedykt XVI pisze nawet o „odwadze milczącego przyswajania sobie słowa”. Dawne ciche uczestnictwo we mszy było, według niego, znacznie bardziej realistyczne i dramatyczne: było uczestnictwem w istotnym działaniu i drogą wspólnoty ku górze poprzez „przepaść milczenia”. Dlatego Benedykt XVI ostrzega przed pragmatykami reformy liturgicznej mniemającymi, że „atrakcyjność” liturgii leży w tym, by „wszystko robić głośno”.

Miarą modlitwy nie może być także, podkreśla Benedykt XVI, wyłącznie racjonalne myślenie. Krytykuje on banalny posoborowy racjonalizm, który za stosowne dla liturgii uznaje tylko to, co jak „tytuł artykułu w gazecie” każdy może łatwo zrozumieć przy pomocy codziennej świadomości. Dla zilustrowania swojej myśli Benedykt XVI cytuje słowa św. Tomasza z Akwinu odnoszące się do muzyki: „nawet jeśli słuchacze czasami nie rozumieją tego, co jest śpiewane to jednak pojmują, dlaczego się śpiewa, a mianowicie na chwałę Boga. To zaś wystarczy, aby skierować człowieka ku Bogu”.

Benedykt XVI ostrzega przed formalną i duchową miernotą, jaką oferują celebracje liturgii nastawione na to, by być zrozumiałe dla wszystkich wiernych. Franciszek podobnie jak jego poprzednik ubolewa nad faktem posoborowej kreatywności, a nawet ekscentryczności liturgicznej, która przeradza się w nadużycia i deformacje. Przyznaje również, że nie da się zaprzeczyć godności i wspaniałości Mszy Świętej celebrowanej według Mszału Rzymskiego sprzed 1970 r. Liturgia ta na przestrzeni wieków ożywiała wiarę, pobożność i kulturę wielu narodów oraz, jak pisze w Summorum Pontificum Benedykt XVI, „napędzała życie duchowe niezliczonej rzeszy świętych”. Czy naprawdę chcemy, żeby odeszła do historii?

Odwołanie zezwolenia udzielonego przez św. Jana Pawła II i Benedykta XVI na celebrowanie Mszy Świętej według Missale Romanum Franciszek tłumaczy pragnieniem „obrony jedności Kościoła” i działaniem na rzecz powrotu do jednolitej formy celebracji. Benedykt XVI zauważa jednak, że katolickość nie oznacza uniformizacji, a w jedności liturgii katolickiej musi być miejsce dla wielu, zależnie od okazji, możliwości wyrazu.

Zagadnienia liturgii i modlitwy nie wydają się należeć dzisiaj do imponderabiliów. A jednak pytań o duchowe siły niezbędne do przetrwania współczesnych kryzysów nie da się, według Benedykta XVI, oddzielić od kwestii liturgii. „Ludzka godność zabezpieczona jest tylko wówczas, gdy człowiek, każdy człowiek, staje przed obliczem Boga i słyszy Jego wezwanie. Z tego właśnie powodu troska o właściwą postać liturgii nie istnieje obok troski o człowieka, lecz jest jej ośrodkiem”– konstatuje Benedykt XVI.

***

W związku z promulgacją Traditionis Custodes Ojca Świętego Franciszka Metropolitarna Kuria Wrocławska wydała 22 lipca 2021 r. Komunikat do Duchowieństwa i Wiernych Archidiecezji Wrocławskiej w sprawie Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiego, w którym podaje, że Arcybiskup Metropolita Wrocławski potwierdził na urzędzie duszpasterza Duszpasterstwa Wiernych Tradycji Łacińskiej w Archidiecezji Wrocławskiej Przewielebnego Księdza dra Ireneusza Bakalarczyka jednocześnie informując, że jest to jedyny kapłan wyznaczony do sprawowania liturgii w formie sprzed reformy liturgicznej z 1970 r., a prowadzone przez niego duszpasterstwo jest jedyną wspólnotą rozpoznaną i zatwierdzoną w Archidiecezji Wrocławskiej.

Agnieszka Kanclerska, Duszpasterstwo Wiernych Tradycji Łacińskiej w Archidiecezji Wrocławskiej

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ