Witek: Ta agresja była naprawdę niebywała. To była wręcz nienawiść w oczach, w zachowaniu, dzikie wrzaski, krzyki, próby przepychania się z miejscowymi

fot. TVP Info

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek w „Sygnałach Dnia” na antenie radiowej Jedynki odniosła się do zachowania osób zakłócających jej sobotnie spotkanie w Otyniu w województwie lubuskim, podczas którego prezentowała założenia programu „Polski ład”. – Ta agresja była naprawdę niebywała. To była wręcz nienawiść w oczach, w zachowaniu, dzikie wrzaski, krzyki, próby przepychania się z miejscowymi – powiedziała. – Chodzi o to, żebyśmy przestraszyli się, przestali jeździć, rozmawiać z Polakami. Nie przestraszymy się, będziemy jeździć i będziemy z Polakami rozmawiać – zapewniła Marszałek Sejmu.

– Nasze programy społeczne były i są powszechne, czyli są kierowane absolutnie do wszystkich bez względu na poglądy polityczne. My nikogo nie dzieliliśmy i nie dzielimy – przekonywała Elżbieta Witek. Zdaniem Marszałek Sejmu osoby przeszkadzające w spotkaniu dotyka przypominanie osiągnięć rządu od 2015 r.: 500 plus, 300 plus, Mama plus, obniżenie wieku emerytalnego, 13. i 14. emerytura, zerowy PIT dla młodych do 26 roku życia, program Mój prąd, Fundusz Dróg Lokalnych czy Fundusz Inwestycji Lokalnych. Tłumaczyła, że środki przeznaczone na programy społeczne nie są niczyją własnością, lecz należą się polskim obywatelom.

Jako absurdalną Marszałek Sejmu oceniła propozycję jednego z polityków, aby zawieszać, odbierać świadczenie 500 plus rodzicom, którzy się nie zaszczepią. – Widzę, że 500 plus bardzo kłuje w oczy. To był strzał w dziesiątkę, program przełomowy, na który Polacy czekali, a którego nikt wcześniej nie wymyślił – podkreśliła Elżbieta Witek.

Zwróciła też uwagę na zorganizowany w Otyniu w piknik zdrowotny, na którym działał też punkt szczepień. Według Marszałek Sejmu przed czwartą falą pandemii należy przede wszystkim przekonywać ludzi, że wirus jest bardzo groźny i że trzeba się szczepić, gdyż nie ma innej metody. Wyraziła opinię, że życie wymusi na niektórych szczepienia. – Widzimy, że kraje inne niż Polska nie wpuszczają do siebie osób niezaszczepionych i nie będzie można wchodzić do niektórych restauracji tam bez potwierdzenia zaszczepienia i myślę, że to będzie sposób, który spowoduje, że nawet ci, którzy są sceptykami  po prostu się zaszczepią – powiedziała.

źródło: sejm.pl/ Polskie Radio

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ