Paweł Przystawa: Konfederacja nie przychyli się do wniosku o uchylenie immunitetu prezesowi NIK

Przyczyną kłopotów prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia stały się oświadczenia majątkowe i deklaracje podatkowe. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte na wniosek posłów Koalicji Obywatelskiej. Dzisiaj zapowiadają jego obronę.

Wstępne wyniki pokazują rozbieżności pomiędzy deklaracjami a dochodami, co najmniej na 550 tys. zł. Ponadto wykryto nieprawidłowości przy rozliczaniu się z fiskusem za dzierżawę krakowskiej kamienicy. W związku z tym do Sejmu trafił wniosek o uchylenie prezesowi immunitetu. Jednocześnie CBA postawiło zarzuty jego synowi i synowej. Chodzi tu o wielokrotne poświadczenie nieprawdy w składanych przez małżonków dokumentach w województwie małopolskim. Kolejny zatrzymany w sprawie, to dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie.

Sprawa wielowątkowa i rozwojowa. Tymczasem część opozycji z KO i Polski 2050 zapowiada obronę Prezesa NIK, uznali bowiem, że „mamy do czynienia ze sprawą polityczną, natomiast Marian Banaś dopiero teraz jest niezależnym urzędnikiem, bo nikt z rządu nie jest w stanie wpłynąć na jego pracę”. Posłowie z Koalicji Obywatelskiej, którzy niedawno składali swoje podpisy pod wnioskiem do Prokuratury w sprawie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa zachowawczo milczą, ale ich koledzy zapowiadają, że nie zagłosują za uchyleniem immunitetu.

Paweł Przystawa twierdzi, że Konfederacja również nie przychyli się do wniosku o uchylenie immunitetu.

Teraz pan Banaś jest gwarantem tego, że może uwypuklać wszystkie afery rządu PIS. Myślę, że ogólnie dobrym pomysłem na przyszłość byłoby, żeby szefem NIK-u była osoba wybierana z opozycji. Wtedy będzie gwarantem, że będzie patrzyła władzy na ręce.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ