Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby polski rząd wezwał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej do wykonania wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego

Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby polski rząd wezwał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej do wykonania wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Wynika z niego jednoznacznie, że TSUE nie miał prawa do nałożenia na Polskę środków tymczasowych.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł 15 lipca, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem europejskim. Dzień wcześniej Trybunał nałożył na Polskę środki tymczasowe oraz nakazał zawieszenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Polski Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że TSUE w Luksemburgu nie miał prawa do zastosowania środka tymczasowego – przypomniał Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości.

– Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca takie środki są niezgodne z Polską konstytucją. Polska nie przekazała tych kompetencji Unii Europejskiej, zatem TSUE nie mógł wydać takich środków tymczasowych wobec Polski. W związku z powyższym Polska powinna zawnioskować, by Trybunał uchylił środki tymczasowe – mówił Sebastian Kaleta.

Resort sprawiedliwości zwrócił się do rządu, by zawnioskował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zastosowanie się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca i uchylenie środków tymczasowych. Wniosek trafił do ministra ds. europejskich, Konrada Szymańskiego. Działania polskiego rządu krytykuje Donald Tusk, szef Platformy Obywatelskiej.

– Dlaczego mielibyśmy być ciągle na wstydliwym cenzurowanym, że cała Europa patrzy na Polskę i myśli: to jest ten kraj, w którym łamie się praworządność, powołuje się nielegalnie instytucje, sędziów etc. Przecież to jest z krzywdą dla nas wszystkich – oznajmił Donald Tusk.

Na rząd próbuje naciskać grupa sędziów Sądu Najwyższego. Jest ich około 90, a co drugi jest w stanie spoczynku, czyli na sędziowskiej emeryturze. Przekonują, że Polska powinna wykonać orzeczenie TSUE.

– Odmowa wykonania orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości stanowi nie tylko naruszenie prawa unijnego obowiązującego w państwie członkowskim UE, lecz godzi także w krajowy porządek konstytucyjny – napisali sędziowie Sądu Najwyższego w oświadczeniu.

Tymczasem to TSUE przekracza swoje kompetencje, ingerując w polski wymiar sprawiedliwości – wskazał Piotr Gaglik, prawnik.

– Kwestia struktury sądów w Polsce jest wewnętrzną kwestią państwa polskiego. Nie może w to ingerować żaden organ Unii Europejskiej. Co do tego nie mam wątpliwości – powiedział Piotr Gaglik.

Naciski ze strony unijnych instytucji ograniczyły reformę wymiaru sprawiedliwości.

– Reforma sądownictwa z uwagi na te decyzje nie była procedowana od tamtego czasu, ale dzisiaj widzimy, że Komisja działa w złej wierze. Powinniśmy zrealizować to, co obiecaliśmy – podkreślił wiceminister Sebastian Kaleta.

Ministerstwo Sprawiedliwości zaakcentowało, że ma gotowe projekty ustaw. Premier Mateusz Morawiecki przyznaje, że reforma nie spełniła oczekiwań, a Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego potrzebuje analizy.

– Jesteśmy w sytuacji, kiedy może i należałoby dokonać przeglądu  działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, dlatego że Izba na pewno nie spełniła wszystkich oczekiwań, również naszej formacji – podsumował premier Mateusz Morawiecki.

Polska ma potwierdzić do 16 sierpnia, czy zastosuje się do orzeczeń TSUE. W przypadku niespełnienia tej prośby Komisja będzie mogła wnioskować o nałożenie na nasz kraj kary.

TV Trwam News/ Radio Maryja 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ