Co po Solpolu! Kolejny szary mikroapartamentowiec?

Młodzi ludzie próbują ocalić obiekt. Nie udało się przekonać konserwatora zabytków do wpisania obiektu do rejestru zabytków. Wkrótce rozpocznie się wyburzanie. Zygmunt Soloż-Żak właściciel działki nie zdradza co zamierza tam wybudować.

Wrocławscy architekci, tak jak młodzież, murem stoi za zachowaniem postmodernistycznego obiektu. Wystosowali list otwarty do wrocławskich samorządowców, w którym apelują o przystąpienie do publicznej debaty i otwartego dyskursu, a nawet „o demokratyzację istotnych architektonicznie i urbanistycznie decyzji – nie tylko na gruncie wrocławskim, ale i ogólnokrajowym”. Nadto zrzeszeni w SARP architekci przekonani są o ponadczasowych walorach kontrowersyjnej bryły. Piszą, że „bezrefleksyjne wymazanie z mapy Wrocławia pozostawi wyrwę nie do wypełnienia i będzie niepowetowaną stratą dla polskiej kultury”.

Tymczasem dom handlowy Solpol z 1993 roku, zaprojektowany przez arch. Wojciecha Jarząbka niemal od dwóch dekad nie może znaleźć dzierżawcy. Żadna działalność handlowa nie przetrwała próby czasu.

W opinii wrocławian, budynek albo jest koszmarnym abo cenny. Mówi się o patodeweloperce, ale też o znaku czasu transformacji ustrojowej, i choćby z tego powodu powinien pozostać. Architekci z wrocławskiego oddziału SARP uważają, że Solpol „znakomicie reprezentuje czasy, w których powstał, a jednocześnie z szacunkiem traktuje okoliczną zabudowę historyczną”.

O swoim dziele arch. Wojciech Jarząbek kilka lat temu mówił, że wszystko co było na desce kreślarskiej, a potem na placu budowy było dokładnie takie, jaki chciał. Wszystko (w Solpolu) nawiązuje do tego, co widzimy obok. Widać nawiązanie do przyległego kościoła i pobliskiej restauracji Monopol.

Do sprawy na portalu Wroclife.pl odniósł się arch. Zbigniew Maćków.

Szanuję inne zdania na ten temat, ale uważam, że warto, i do tego namawiam. Przede wszystkim dlatego, że jest to bardzo dobry budynek, choć pobieżne oceny wydają się tego nie potwierdzać. Zainteresowanych odsyłam do kilku lektur i do opinii dostępnych w sieci. Bardzo niewiele czasu minęło od powstania Solpolu,

nie mamy jeszcze odpowiedniej perspektywy i dystansu, by go obiektywnie oceniać. I to pierwszy powód, dla którego nie powinniśmy go teraz burzyć.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ