Prof. M. Ryba: Polacy byli ofiarą II wojny światowej. Stanowisko polskiego rządu musi być klarowne. Robić z ofiary zbrodniarza to rzecz niewyobrażalna

Stanowisko polskiego rządu musi być klarowne, bo tyle, co wycierpieliśmy w czasie II wojny światowej i od Sowietów, i od Niemców, to oprócz narodu żydowskiego żaden inny naród chyba nie wycierpiał. I teraz robić z ofiary zbrodniarza to rzecz niewyobrażalna – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

12 sierpnia Sejm RP przyjął nowelizację Kodeksu postępowania administracyjnego, która wprowadza limit czasowy na uznawanie roszczeń reprywatyzacyjnych. W reakcji na nowe regulacje Polska spotyka się z silnym atakiem m.in. izraelskiego rządu.

– Za tym kryje się pewien rodzaj niewyobrażalnej manipulacji, fałszu i antypolonizmu, bo po pierwsze, obwinia się Polaków winą za Holokaust, co już jest pierwszym kłamstwem, a po drugie, za tym idą pewne roszczenia, które są wręcz niebotyczne, bo sięgające setek miliardów. Używanie argumentów moralnych, nieuprawnionych w żaden sposób do tego, żeby przejmować majątek, który jest w tej chwili własnością polską, jest rzeczą niesamowitą, ale to dokładnie ilustruje jak mocno antypolonizm i fałsz jest generowany w pewnych kręgach zachodnich i izraelskich – ocenił prof. Mieczysław Ryba.

Rozmówca poruszył temat ludzi, których własność jest odbierana w ramach reprywatyzacji.

– Jeśli mamy już tyle lat po wojnie, po różnych uregulowaniach, to nie da się trzymać ludzi w nieustannej niepewności. Pamiętajmy, że krzywdzimy wiele osób, które w dobrej wierze nabyło dany lokal lub go użytkuje. I różni <<czyściciele kamienic>> się pojawiają, którzy w istocie prowadzą proceder przestępczy” – bronił mieszkańców profesor.

Gość programu zwrócił uwagę słuchaczy na to, jak w innych państwach wygląda sytuacja dziedziczenia majątku.

– We wszelkim prawie międzynarodowym cywilizowanych krajów w momencie śmierci bezpotomnej majątek przechodzi na własność danego państwa, którego jest obywatelem, nie jakiej jest narodowości. Nie jest tak, że jeśli Polak w Stanach Zjednoczonych umrze bezpotomnie, to majątek po nim dziedziczy państwo polskie, tylko amerykańskie, to państwo, którego był obywatelem. To tak jakby Amerykanom zarzucić, że nie rozliczyli się z Indianami, nie oddali im Nowego Jorku, Chicago i wielu innych miejsc, gdzie Indianie kiedyś urzędowali, w związku z czym ich państwo jest niegodziwie i niemoralne – wyjaśniał historyk.

Prof. Mieczysław Ryba zaakcentował także rolę nowelizacji w pozycji Polski na arenie międzynarodowej oraz w przeciwdziałaniu niewłaściwym nastrojom społecznym.

– Jeśli chcemy być państwem suwerennym i nie dopuszczać do tego, żeby pojawiał się w Polsce antysemityzm, bo wiadomo, że takie oskarżenia mogą budzić takie reakcje, trzeba porządkować te kwestie własnościowe, nie patrząc na to, kto i jak krzyczy. W przeciwnym razie naprawdę możemy tę podmiotowość międzynarodową tracić – przestrzegał profesor.

Nie możemy zapominać o tym, że Polacy byli przede wszystkim ofiarą II wojny światowej.

– Stanowisko polskiego rządu musi być klarowne, bo tyle, co wycierpieliśmy w czasie wojny i od Sowietów, i od Niemców, oprócz narodu żydowskiego, to chyba nie wycierpiał żaden inny naród. I teraz robić z ofiary zbrodniarza to rzecz niewyobrażalna – przypominał historyk.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ