Prof. T. Grosse o sytuacji na polsko-białoruskiej granicy: Jeżeli ustąpimy w tej sprawie, to sygnał bardzo szybko trafi do innych imigrantów, że Polacy wpuszczają bez dokumentów. Będziemy mieć wtedy gigantyczny problem

Alaksandr Łukaszenka prowadzi z Polską i Unią Europejską wojnę hybrydową. Jednym z jego celów prawdopodobnie jest destabilizacja polskiej sytuacji politycznej do tego stopnia, żeby upadł rząd Mateusza Morawieckiego. Białoruski prezydent doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak czułym punktem z punktu widzenia elektoratu prawicowego jest kwestia migracyjna, czyli że jest na tym punkcie bardzo wyczulony (…). Jeżeli ustąpimy w tej sprawie, to sygnał bardzo szybko trafi do innych imigrantów, że Polacy wpuszczają bez dokumentów. Będziemy mieć wtedy gigantyczny problem – podkreślił prof. Tomasz Grosse, socjolog, historyk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Napięta sytuacja panuje na granicy Polski i Białorusi. Białoruskie służby próbują przepychać nielegalnych islamskich imigrantów na stronę Polski. Sprawę skomentował prof. Tomasz Grosse.

– Alaksandr Łukaszenka prowadzi z Polską i Unią Europejską wojnę hybrydową. Jednym z jego celów prawdopodobnie jest destabilizacja polskiej sytuacji politycznej do tego stopnia, żeby upadł rząd Mateusza Morawieckiego. Białoruski prezydent doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak czułym punktem z punktu widzenia elektoratu prawicowego jest kwestia migracyjna, czyli że jest na tym punkcie bardzo wyczulony. Jednocześnie wie, że opozycja bardzo szybko podchwyci każdy sygnał, który może wykoleić rząd. A. Łukaszenka wprowadza kukułcze jajo do debaty politycznej w Polsce, które ma podbić emocje społeczne – podkreślił gość Radia Maryja.

Socjolog zaakcentował, że nielegalni uchodźcy jadą na granicę polsko-białoruską dobrowolnie i zgadzają się na ich instrumentalne wykorzystanie przez białoruski reżim.

– To nie jest tak, że to są jacyś niewolnicy Łukaszenki i jedyną drogą ich ucieczki jest Polska. Oni tam przyjeżdżają dobrowolnie i przyjmują pewien los, żeby być bronią przeciwko Unii Europejskiej i Polsce. Skoro oni się na to godzą, to powinni liczyć się z pewnymi konsekwencjami, bo jeśli ktoś zachowuje się w sposób przestępczy – bo łamanie granicy bez dokumentów jest przestępstwem – to musi się liczyć z tym, że nie będzie wpuszczony do danego kraju. Jeżeli ustąpimy w tej sprawie, to sygnał bardzo szybko trafi do innych imigrantów, że Polacy wpuszczają bez dokumentów. Będziemy mieć wtedy gigantyczny problem – wskazał politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Niektórzy komentatorzy sugerują, aby polskie władze poprosiły o pomoc Frontex.

– Widzimy, co dzieje się z mniejszością islamską. Ona jest w nastrojach rewolucyjnych, antyeuropejskich i antychrześcijańskich. Polityka UE w tej sprawie jest bardzo niejednoznaczna, więc ostatnią rzeczą, którą można zrobić, to poproszenie Frontexu o pomoc. Jeśli wpuścimy Frontex na naszą granicę, to natychmiast będziemy musieli wpuszczać wszystkich imigrantów, których nam podrzuca Łukaszenka – powiedział prof. Tomasz Grosse.

 

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ