Frasyniuk obrażał polskich żołnierzy: “śmieci” i “wataha psów”. Poseł KO: Tych słów trudno bronić

fot. twitter.com

W Usnarzu Górnym, na granicy polsko-białoruskiej, po stronie Białorusi, od kilkunastu dni koczuje grupa migrantów, m.in. z Afganistanu, Syrii i Iraku; osoby te nie są wpuszczane do Polski, granicę zabezpiecza Straż Graniczna i żołnierze. Migranci koczujący po białoruskiej stronie nie chcą wracać na Białoruś. Według informacji Straży Granicznej grupa liczy obecnie 24 osoby.

Mińsk chce destabilizacji

]

Mińsk próbuje destabilizować, wprowadzać chaos na polsko-białoruskiej granicy, która – przypominam – jest zewnętrzną granica UE i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Robi to po to, by wymusić ustępstwa na UE, ale próbuje także testować nasze zarządzanie kryzysowe, nasze radzenie sobie w tak trudnych sytuacjach

– mówił poseł KO Tomasz Kostuś, dodając, że “to nie tylko tych kilkadziesiąt osób, na które są zwrócone wszystkie kamery wszystkich stacji polskich ale to regularne próby forsowania polskiej granicy – te udane i te nieudane”.

Jest to poważny problem, poważne zagrożenie bezpieczeństwa Polski i wszystkie ręce na pokład. Nie znam takiej osoby, która mówiłaby, żeby nie wzmacniać, nie uszczelniać granicy

– wskazał. A co z działaniami Klaudii Jachiry, czy Michała Szczerby? – Bardzo trudno mi odpowiadać za zachowania koleżanek i kolegów. Odsyłam do oficjalnych stanowisk partii.  

Skandaliczne zachowanie Frasyniuka

W niedzielę na antenie TVN24 Frasyniuk mówił o żołnierzach, którzy zabezpieczają granicę z Białorusią i nie wpuszczają do Polski grupy cudzoziemców koczujących od kilku dni po białoruskiej stronie granicy. “Szczerze mówiąc słowo żołnierz jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach polskich poza granicami, bo ja mam wrażenie, że to jest wataha (…) Wataha psów, która otoczyła biednych słabych ludzi” – powiedział.

“Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania – trzeba to mówić wprost. To antypolskie zachowanie. Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu, przeciwnie – plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice, albo dziadkowie” – obrażał.

Jego słowa spotkały się z krytyczną reakcją zarówno premiera Mateusza Morawieckiego, jak i szefa MON, oraz polityków i parlamentarzystów z różnych stron sporu politycznego.

– Tych słów trudno bronić (…) Słowa obraźliwe, niegodne osoby o takim nazwisku, tak znanej, jak pan Władysław Frasyniuk, słowa które nie powinny nigdy paść. Nie było zgody, nie ma i nie będzie na tego typu sformułowania, obraźliwe opinie w stosunku do polskich żołnierzy

– zapewnił poseł KO Tomasz Kostuś.

Sprawę skomentował również wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk.

Człowieka można poznać po tym, czy się potrafi przyznać do błędu. Jak widać, pan Frasyniuk nie potrafi. Stwierdzam to z ogromnym żalem, biorąc pod uwagę życiorys pana Frasyniuka, ale wydaje się, że pogubił się kompletnie, chcąc wejść w narrację, która obowiązuje w tej stacji telewizyjnej

– zaznaczył, wskazując zarazem, że Frasyniuk powinien ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną.

Szczególnie w tej sytuacji, kiedy żołnierze polscy stoją na straży polskiej granicy. Miejmy tego jasność. Stoją na straży bezpieczeństwa państwa polskiego, polskich obywateli, tak jak straż graniczna i policja

– dodał.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ