Powrót Tuska umacnia PiS?

Cokolwiek Donald Tusk nie zrobi, to jest po prostu w tym słaby, dodatkowo jest agresywny, a jego ludzie przekraczają już wszelką miarę, więc w tym sensie mobilizuje on elektorat prawicowy, pisowski, bo ludzie po prostu boją się powrotu takiej władzy  – ocenił prof. Mieczysław Ryba w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Jeden z liderów Lewicy Adrian Zandberg stwierdził, ze powrót Tuska służy Prawu i Sprawiedliwości. – Powrót Donalda Tuska służy Prawu i Sprawiedliwości, bo to jest sposób przy pomocy którego PiS będzie w najbliższych miesiącach mobilizowało swoich wyborców – ocenił wczoraj w Polskim Radiu Olsztyn. W jego opinii, to co łączy elektorat PiS to obawa przed Donaldem Tuskiem i ocena jego rządów.

Słuszna diagnoza Zandberga 

Zapytaliśmy socjologa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego profesora Mieczysława Rybę o to, czy zgadza się z taką diagnozą Zandberga. – Wydaję mi się, że jest ona słuszna. Przede wszystkim dlatego, jaki to jest powrót Donalda Tuska – powiedział.

– Chodzi tutaj o jego bardzo agresywną retorykę i to otoczenie jego polityczne również bardzo agresywnie się zachowuje. Sumując wszystkie te rzeczy, na pewno będzie to mobilizowała elektorat Prawa i Sprawiedliwości

– stwierdził.

Łatwy cel dla PiS-u

W ostatnim miesiącu Prawo i Sprawiedliwość odnotował wzrost poparcia w większości znaczących sondaży. – Oczywiście nie jest to spowodowane bezpośrednie przez Donalda Tuska, ale bardziej przez wydarzenia na granicy i zachowanie polityków związanych z byłym premierem – ocenił.

– Donald Tusk jest łatwym celem dla Prawa i Sprawiedliwości. Cokolwiek on nie zrobi, to można mu coś wypomnieć. Na przykład, kiedy atakuje PiS za to, że są podwyżki dla najważniejszych osób w państwie, to od razu można zadać mu proste pytanie: ile zarabiał w Brukseli, co takiego zrobił i dlaczego zarabiał kilkadziesiąt razy więcej niż prezydent państwa polskiego. Cokolwiek nie zrobi, to jest po prostu w tym słaby, dodatkowo jest agresywny, a jego ludzie przekraczają już wszelką miarę, więc w tym sensie mobilizuje on elektorat prawicowy, pisowski, bo ludzie po prostu boją się powrotu takiej władzy 

– powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Problem dla Lewicy 

Zapytaliśmy socjologa ponadto o to, jakie są powody tego typu wypowiedzi Adriana Zandberga. – Donald Tusk jest pewnym zagrożeniem dla Lewicy, bo odbiera ten najbardziej radykalno-lewicowy elektorat, więc być może to także wpływa na opinie Adriana Zandberga, chociaż jest w niej też dużo obiektywnej prawdy – stwierdził ekspert.

 

Źródło: Niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ