Prof. R. Szeremietiew: Atak na polski katolicyzm wpisuje się w działania konieczne z punktu widzenia Rosji

szeremieriew2.jpg
fot: youtube

Geopolityk i strateg rosyjski Aleksandr Dugin mówił, że w Polsce trzeba koniecznie zniszczyć katolicyzm, gdyż jest on podstawą moralności narodu polskiego. Trzeba to zrobić na wszystkie możliwe sposoby – popierać sekty, wynaturzenia, zboczenia. Wszystko, co dezorganizuje polski katolicyzm jest z punktu widzenia Rosji potrzebne i konieczne. Teraz widzimy atak na polskie wartości tradycyjne, na Kościół i rodzinę – powiedział prof. Romuald Szeremietiew, b. minister obrony narodowej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.  

W piątek kończą się manewry wojskowe Zapad-2021. Jest to wspólna operacja sił rosyjskich oraz białoruskich. W ćwiczeniach miało uczestniczyć ok. 200 tysięcy żołnierzy, 80 samolotów i śmigłowców, 760 sprzętu wojskowego (m.in. 290 czołgów oraz 15 okrętów). To największe manewry od 40 lat.

– Jest to próba pokazania siły militarnej. Skoro Rosja się chwali, oznacza to, że cel jest propagandowy. Jeżeli ktoś przygotowuje się do wojny, raczej czyni to skrycie, gdyż potrzebne jest uderzenie przy zaskoczeniu. Manewry są przedstawiane z dużym hałasem. Widać więc, że położono nacisk na charakter propagandowy, który ma wystraszyć państwa nadbałtyckie. Jest też drugi element. Co pewien czas Rosjanie mają cztery okręgi wojskowe i naprzemiennie realizują w nich manewry. Okręg zachodni, który najbardziej nas interesuje, jest szczególnie uprzywilejowany – wskazał prof. Romuald Szeremietiew.

– Co widać w ćwiczeniach? Za każdym razem gromadzonego wojska jest coraz więcej. (…) Cały czas musimy prezentować Rosji zdolność stawiania oporu, gdyż ona niechętnie wkracza tam, gdzie napotyka opór – dodał.

Gość Radia Maryja zauważył, że zanim „dochodzi do interwencji zbrojnej, Moskwa stara się spowodować wewnętrzne osłabienie w państwie, które zamierza sobie podporządkować”.

– Tak Rosja robiła od zawsze, zaczynając od Republiki Nowogrodu, a kończąc na rozbiorach – podkreślił.

Mijają 82 lata od sowieckiej agresji na Polskę. Józef Stalin zawarł pakt z Adolfem Hitlerem, w myśl którego miał kontrolować wschodnie tereny Rzeczpospolitej. Były minister obrony narodowej powiedział, że „wojna nie wybuchłaby 1 września, gdyby 23 sierpnia nie było paktu Ribbentrop-Mołotow”.

– Adolf Hitler obawiał się wojny i nie rozpocząłby jej, gdyby nie miałby sojuszu z Józefem Stalinem. Ten chciał wojny między imperialistami. Myślał, że pod koniec niej wejdzie i zbuduje Związek Sowiecki na terenie całej Europy. (…) Nie jest prawdą, że 17 września Polska nie była już zdolna do oporu i wszystko było „pozamiatane”. Opór naszego kraju tężał. Mieliśmy siły do prowadzenia działań wojennych. Niemcy byli od nas silniejsi, cofaliśmy się, ale zachowaliśmy zdolność do oporu i Wojsko Polskie walczyło. Wejście sowieckie kończyło kampanię. Wiadomo było, że nic już nie da się zrobić. Związek Sowiecki dwukrotnie przyczynił się do klęski Polski – zwrócił uwagę.

ZSRR przed wojną bardzo chciał napaść na Polskę, ale jednocześnie bał się tego, bo miał doświadczenie z 1920 roku. W związku z tym odważył się na to z sojusznikiem – kontynuował gość „Aktualności dnia”.

– Na tym przykładzie widać model i mechanizm funkcjonowania militarnego Rosji. Dlatego dla Polaków jest tak ważne, aby nasz kraj zachował zdolność oporu, abyśmy byli zjednoczeni wewnętrznie i silni moralnie. Pamiętajmy, że zanim pomyślimy o uzbrojeniu, ważne jest, aby żołnierz miał wysokie morale i czuł, że chce walczyć o ojczyznę, żeby to było jego wewnętrzne przekonanie. Co robią przeciwnicy Polski? Starają się to przekonanie zniszczyć w Polakach. Okazuje się, że nie tylko ze strony Wschodu idą tak groźne rzeczy – podkreślił prof. Romuald Szeremietiew.

– Powinniśmy bronić spoistości narodowej, naszej cywilizacji oraz wartości zapisanych w naszej tradycji. To najważniejszy moment, jeżeli idzie o zagwarantowanie nam bezpieczeństwa – dodał.

Na granicy polsko-białoruskiej wciąż dochodzi do nielegalnych prób przekraczania granicy. Wsparcie dla takich działań okazują niektórzy przedstawiciele polskiej opozycji. Wielu specjalistów nazywa tamtejsze zajścia wojną hybrydową.

– To akcja dywersyjna. Podejmują się jej głupcy, którzy nie rozumieją o co chodzi. To jest także sterowane. Są tam głowy, które określa się mianem agentów wpływu strony przeciwnej. To ma szerszy kontekst. Geopolityk i strateg rosyjski, Aleksandr Dugin, który w wywiadzie z polskim dziennikarzem powiedział bez ogródek, że w Polsce trzeba koniecznie zniszczyć katolicyzm, gdyż jest on podstawą moralności narodu polskiego. Jak mówił Dugin, trzeba to zrobić na wszystkie możliwe sposoby – popierać sekty, wynaturzenia, zboczenia. Wszystko, co dezorganizuje polski katolicyzm jest z punktu widzenia Rosji potrzebne i konieczne. (…) Teraz widzimy atak na polskie wartości tradycyjne, na Kościół i rodzinę, czyli na wszystko, co jest ściśle związane z polskim katolicyzmem – zaznaczył b. szef MON.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ