Kultura podzieliła radnych

radni.jpg

Trzy dekady temu zreorganizowano instytucje kultury. Celem było skonsolidowanie działań artystycznych i oszczędności. W rezultacie powstała instytucja pn. Strefa Kultury Wrocław. Ostatnia zmiana nastąpiła przed wakacjami. Dzisiaj większością głosów, radni rozdali dwa stołki. Będzie dyrektor od działań impresaryjnych, drugi od społecznych.

W czerwcu, w wyniku porozumienia samorządowców miejskich i wojewódzkich doszło do połączenia Dolnośląskiego Centrum Kultury i Strefy Kultury Wrocław. Instytucje odtąd działały jako Strefa Kultury Wrocław, ale znowu szykują się zmiany. Zostanie utworzony „Wrocławski Instytut Kultury”. Radni opozycyjni nie zostawili suchej nitki na propozycji rozdzielenia SKW.

To co wydarzyło się w sprawie Strefy Kultury Wrocław, to jest doskonały przykład tego, jak Miasto walczy z hydrą biurokracji, i jak traktuje pieniądze podatników, mówił radny Robert Grzechnik.

Przypomnę, że Strefa i Dolnośląskie Centrum Filmowe miały być scalone. Miała być jedna instytucja, z jednym dyrektorem i jedną placówką i oszczędnościami. A mamy! Trzy instytucje, z trzema dyrektorami w sytuacji, w której borykamy się z problemami finansowymi. Rzeczą oczywistą jest, że nie jest to odpowiedzialne działanie.

Radny zaznaczył, że dla wrocławian nie ma znaczenia, czy pieniądze przechodzą przez ręce Sejmiku dolnośląskiego, czy przez Radę Miejską, ponieważ oba te organy są częścią administracji państwowej utrzymywanej z pieniędzy podatników. Tak czy inaczej oznacza to dodatkowe stanowiska.

Brak fuzji oznacza brak oszczędności, a dodatkowa instytucja oznacza dodatkowe stanowiska, które prędzej czy później będą wiązały się ze zwiększeniem wydatków. Plan był błyskotliwy. Miała spaść hydrze głowa, ale wyszło jak zawsze i wyrosła nowa.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ