Prof. Z. Krysiak: Wartość dostępu do polskiego rynku jest dużo wyższa niż to, co otrzymujemy z Unii Europejskiej

ue_0.jpeg

Wartość dostępu do polskiego rynku jest dużo wyższa niż to, co otrzymujemy z Unii Europejskiej. Bilans obejmuje czas od przystąpienia przez Polskę do Unii Europejskiej do końca 2020 roku. 30 mld zł rocznie – tyle powinniśmy więcej otrzymywać z UE, a otrzymujemy tylko 30 mld złotych. Powinniśmy otrzymywać 60 mld zł rocznie, a otrzymujemy tylko 30. Ten brak czy ten deficyt 30 mld zł powinien kompensować wartość dostępu do naszego rynku – mówił prof. Zbigniew Krysiak ze Szkoły Głównej w Warszawie, ekonomista i prezes Instytutu Myśli Schumana, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

 

Prof. Zbigniew Krysiak wraz z prof. Tomaszem Grosse z Uniwersytetu Warszawskiego opracowali ekonomiczny bilans członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Dokument powstał na podstawie transferów pomiędzy Polską a Unią Europejską.

– Wnioski, które najlepiej odzwierciedlają liczby, są następujące. Otóż wartość dostępu do polskiego rynku jest dużo wyższa niż to, co otrzymujemy z Unii Europejskiej. Bilans obejmuje czas od przystąpienia przez Polskę do Unii Europejskiej do końca 2020 roku. 30 mld zł rocznie – tyle powinniśmy więcej otrzymywać z UE, a otrzymujemy tylko 30 mld złotych. Powinniśmy otrzymywać 60 mld zł rocznie, a otrzymujemy tylko 30. Ten brak czy ten deficyt 30 mld zł powinien kompensować wartość dostępu do naszego rynku – powiedział ekonomista i prezes Instytutu Myśli Schumana.

Źródło: TV Trwam News

– Nasi obywatele poprzez kupowanie produktów spółek z zagranicy generują przychody i te spółki, posiadając przychody, generują zyski i transferują te zyski za granicę. Bardzo często (szczególnie w czasie od 2004 do 2015 roku) obserwowaliśmy, że wiele tych spółek generowało straty. Ustawianie spraw finansowych polegało na tym, by nie płacić w Polsce podatków, czyli traciliśmy na wpływach do budżetu. Do tej pory jest taka sytuacja, że cena sprzedaży na eksport przez spółki do Niemiec jest zaniżona. Ona często ma niską marżę, m.in. po to, żeby redukować zysk, bo jeśli jest zysk, to one (spółki – red.) musiałyby płacić podatki. Oczywiście nie wszystkie spółki funkcjonują w ten sposób, że nie generują zysków, ale można powiedzieć, że ujemny bilans, czyli 535 mld złotych, bo tyle straciliśmy w tym czasie, to jest kwota stanowiąca mniej więcej ok. 25 proc. PKB Polski. Jeśli weźmiemy pod uwagę całą produkcję w naszym kraju, to jest olbrzymia kwota, bo ponad 2 tys. mld złotych i to 535 mld zł stanowi 1/4 rocznej produkcji, czyli to są potężne pieniądze – podkreślił prof. Zbigniew Krysiak ze Szkoły Głównej w Warszawie.

Raport Komisji Europejskiej jednoznacznie daje do zrozumienia, że obecny model gospodarczy nie pozwoli Polsce przebić się przez szklany sufit, że nie uda się osiągnąć wskaźników gospodarczych jak rozwinięte kraje Zachodu. [więcej]

– Sama Komisja Europejska w pewnym momencie wyciągnęła wniosek, że taki model powoduje, że cały czas preferuje to dominację Niemiec. Na konferencji prasowej pokazaliśmy, że dominacja w liczbach wygląda w ten sposób, że Niemcy mają ok. 70 proc. udziału w nadwyżce eksportu nad importem w UE i oni to kumulują. Oni zbierają tę śmietankę i to wynika z tego, że niejako kupują od Polski po cenach niższych, czyli nasza marża jest niewielka, a następnie te półprodukty są dołączane do wyrobów gotowych i ustalana jest wysoka marża. Produkty te sprzedawane są na rynki trzecie – zaznaczył gość programu „Polski punkt widzenia”.

– Pokazaliśmy także raport firmy eksperckiej w Niemczech, która na zlecenie Komisji Europejskiej przedstawiła bilans strat w wyniku wprowadzenia euro. To euro nie powinno być wprowadzone. Wygrywającymi są Niemcy, Holandia, natomiast potężne kwoty straty z tego tytułu poniosły: Francja, Hiszpania i Portugalia. Dlatego liczby i fakty płyną nie tylko z Polski od naszych ekspertów – dodał.

Prof. Zbigniew Krysiak wskazał, że warto pokazać, że podobne mechanizmy dotyczą wszystkich krajów Trójmorza. Jednocześnie pokazaliśmy, że gospodarka krajów UE jest coraz mniej efektywna na tle gospodarki światowej.

– Jeśli będzie rozwijało się to z dominacją niemiecką, to gospodarka UE będzie pogrążać się w coraz większych trudnościach. Będzie to „kulą u nogi” dla wszystkich ekonomii, również dla Polski. (…) Chcemy wzywać do przebudzenia urzędników w Brukseli i liderów innych krajów, żeby się opamiętać, bo tak prowadzona gospodarka będzie w dalszej kolejności tworzyła poważne problemy ze strefami biedy, niestety duże bezrobocie np. w Hiszpanii, problemy autonomiczne we Francji. (…) To skutek błędnego modelu UE, w której niestety dominację i hegemonię mają Niemcy i w pewnym sensie można powiedzieć, że wszyscy pracują na Niemcy – podsumował gość TV Trwam.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ