DR A. BARTOSZEWICZ (SGH) O DECYZJI TSUE WS. ELEKTROWNI TURÓW: TO JEST GRA „W KOTKA I MYSZKĘ”

To jest gra „w kotka i myszkę”. Uważam, że nie można wstrzymać produkcji i wydobycia, bo to jest niezbędne dla utrzymania systemu energetycznego i ciepłowniczego – to jest przynajmniej 5 proc. zaopatrzenia energii i ciepła w Polsce, bardzo duży ułamek. Już nie mówiąc o aspekcie społecznym związanym z miejscami pracy i ze zbliżającą się zimą – tak dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, skomentował w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poniedziałkowy wyrok TSUE ws. elektrowni Turów.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej postanowił w poniedziałek, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Gość „Aktualności dnia” uznał tę sytuację za kuriozalną.

– Wyobraźmy sobie, że państwo rzeczywiście jest oskarżone o niewywiązanie się z jakiegoś obciążenia, ale z tego budżetu, z którego gromadzone są środki, ma możliwość wykonania transformacji, to ułatwiałoby to i pomagało państwu członkowskiemu przejść przez ten proces, a tutaj mamy do czynienia z sytuacją, w której Komisja Europejska będzie obciążała swoimi kosztami państwo członkowskie, nie wywiązując się ze swojej strony z umów, które zostały zawarte – mówił dr Artur Bartoszewicz.

Ekonomista wskazał, że Polska wie, do jakiego momentu może być prowadzone wydobycie.

– Deklarowaliśmy to i Komisja Europejska to przyjmowała. Dzisiaj okazuje się, że jest to kwestionowane. Mało tego, TSUE nakłada taką karę, że mamy płacić Komisji. To jest całkowicie niezrozumiałe, niezgodne z zasadami związanymi w mechanizmami pomocniczości w procesie solidarności Unii Europejskiej – wyjaśnił.

Zaznaczył, że kraje, które wcześniej (kiedy dla Polski nie było to możliwe) przeszły transformację energetyczną, teraz wymagają od nas działań wręcz „magicznych”.

– To jest sytuacja, która przypomina mi taki model, gdzie do ośmiolatka – skoro wiadomo, że on w wieku osiemnastu lat będzie zdawał maturę – dzisiaj mówi się: „za każdy dzień, kiedy nie będziesz zdawał matury i nie zdasz matury do 18. roku życia, będziesz płacił za to, że tej matury nie zdałeś” – wskazał wykładowca SGH.

Polska jednak nie zamierza zamknąć kompleksu Turów, jak zapowiada premier Mateusz Morawiecki. Pojawia się wówczas pytanie, co z płaceniem kary, które rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer nazwał „prawnym obowiązkiem” Polski. „Jeśli nie zapłacą, to zobaczymy” – zagroził.

– To jest gra „w kotka i myszkę”. Ja rozumiem, że TSUE nałożył karę, ja rozumiem, że Komisja Europejska ma potencjalnie wobec Polski roszczenia. My również mamy wobec Komisji Europejskiej roszczenia za działania, które są całkowicie niezgodne z traktatem wspólnotowym. Uważam, że nie można wstrzymać produkcji i wydobycia, bo to jest niezbędne dla utrzymania systemu energetycznego i ciepłowniczego – to jest przynajmniej 5 proc. zaopatrzenia energii i ciepła w Polsce, bardzo duży ułamek. Już nie mówiąc o aspekcie społecznym związanym z miejscami pracy i ze zbliżającą się zimą – mówił gość „Aktualności dnia”.

Dodał, że działania Unii nie przewidują skutków.

– Ktoś, kto podejmuje takie decyzje, ktoś, kto podważa bezpieczeństwo energetyczne kraju, jest sprzeczny całkowicie z systemem traktatowym – podkreślił dr Artur Bartoszewicz.

Ekonomista zaznaczył, że nie należy płacić nałożonych przez TSUE kar.

– Należy realizować działanie argumentujące przeciwko tego typu decyzjom; trzeba iść również do TSUE, bo to są rzeczy, które są całkowicie nieakceptowalne i uważam, że Polska nie powinna uczestniczyć w tej grze, która ma charakter czysto polityczny, dzisiaj wynikający z tego, że Czesi zachowują się irracjonalnie, bo są przed wyborami, więc grając na własne elektoraty, podważają bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, a Komisja Europejska i sędziowie TSUE już dawno oderwali się od rzeczywistości, dawno zapomnieli o tym, że należy w Unii Europejskiej działać na rzecz obywateli i Wspólnoty i doprowadzając do sytuacji, w której coraz bardziej niechętnie obywatele wypowiadają się o tych instytucjach. To jest kuriozalne i temu trzeba się przeciwstawić – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.

Zdaniem ekonomisty należy rozpocząć w Unii Europejskiej szeroką dyskusję nad jej  kształtem, nad rolą Komisji Europejskiej i nad tym, czym tak naprawdę jest TSUE i czym powinien być.

– TSUE powinien bronić obywateli, a nie de facto zagrażać bezpieczeństwu obywateli – wskazał dr Artur Bartoszewicz.

Warto zwrócić uwagę na postawę Czechów, którzy uważają, że kopalnia Turów obniża poziom ich wód. Jednak przeszkadza im tylko Polska kopalnia, która jest tylko jedna. Czechy dysponują czterema podobnymi obiektami w okolicy, zaś Niemcy – aż pięcioma. Działanie w interesie Niemiec jest w tym przypadku ewidentne.

– Czesi zachowują się w sposób – w moim przekonaniu – nieoparty na wspólnocie, nieoparty na działaniu Unii Europejskiej, a przeciwko Unii Europejskiej. Tak się nie robi. To jest instrumentalne działanie polityczne – wyjaśnił gość Radia Maryja.

źródło: Radio Maryja

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ