Zamknięcie kopalni Turów zdestabilizuje nie tylko polski, ale też europejski system energetyczny

Unia Europejska robi wszystko aby uzależnić nasz kraj od siebie. Sprawa Turowa to kolejny dowód na przedmiotowe traktowanie Polski. Wygaszanie miało potrwać do 2044 roku, ale Niemcy naciskają? Mogą nam sprzedać energię z Czech, bo są właścicielami przygranicznych kopalń. Możemy też kupić bezpośrednio od Niemców, bo tam kopalnie węgla brunatnego hulają na całego.

Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polska Grupa Energetyczna odniósł się do  postanowienia hiszpańskiej sędzi Rosario Silva de Lapuerta, która w imieniu TSUE orzekła karę – pół mln euro dziennie na rzecz Komisji Europejskiej za niezaprzestanie wydobywania węgla. Podobnie jak cztery miesiące temu, gdy otrzymaliśmy informację o nałożeniu środka tymczasowego na Polskę, chcę zapewnić Pracowników PGE o tym, że Kompleks Turów będzie nadal pracować.

Zdaniem ministra Mariusza Błaszczaka żądania wyłączenia kopalni w Polsce to jawna próba nadużycia:

Można powiedzieć, że polski rząd stosuje wszystkie środki, żeby obronić kopalnię, Turów. Dlaczego? Dlatego, że ta kopalnia jest ważna dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju i w sytuacji, w której rosną ceny energii, w sytuacji, w której nie są równo traktowani partnerzy, bo przecież wszyscy doskonale wiemy, że Turów położony jest w tym trójkącie na styku granic trzech państw, Niemiec, Czech i Polski i na terenie Czech są kopalnie, które stosują identyczne metody wydobycia węgla brunatnego. Na terenie Niemiec też są kopalnie, które stosują identyczne metody wydobycia węgla brunatnego, tylko UE nie podoba się kopalnia i elektrownia w Turowie. Mamy tu do czynienia z nadużyciem. Chcę zapewnić, że polski rząd konsekwentnie i stanowczo będzie zabiegał o to, żeby kopalnia Turów mogła funkcjonować.

Podporządkowanie się decyzji Komisji Europejskiej oznacza utratę około 5 tyś miejsc pracy. W sumie, zatrudnienie bezpośrednio w Kopalni i Elektrowni, w spółkach zależnych oraz podmiotach współpracujących zapewnia stabilny byt około 60-80 tysiącom osób, wliczając w to rodziny pracowników.

Na dzisiaj wiadomo, że wyłączenie elektrowni zdestabilizuje nie tylko polski, ale też europejski system energetyczny, gdzie Turów pełni istotną rolę. Kompleks zapewnia do 7 procent zapotrzebowania na energię w Polsce. Zamknięcie kopalni oznacza automatycznie zamknięcie elektrowni, która dostarcza prąd do domów 3,7 mln Polaków.

Od stabilnego działania Kompleksu zależy możliwość funkcjonowania polskich domów i placówek użyteczności publicznej w regionie turoszowskim. Zaprzestanie działalności kompleksu uniemożliwi dostawy ciepła i pitnej wody na obszarze Bogatyni, w tym szpitali, szkół, gospodarstw domowych, przedsiębiorstw. Czy wiceprezes TSUE wydając to postanowienie wzięła to pod uwagę?

Z zebranych informacji wynika, że negocjacje są prowadzone przez polski rząd a PGE od początku wspiera ekspercko rządowych przedstawicieli w rozmowach z czeską stroną. Natychmiastowe zamknięcie kopalni w Turowie doprowadziłoby do katastrofy ekologicznej. Do TSUE została przekazana analiza AGH, która to potwierdza! Gwałtowne zatrzymanie wydobycia i tym samym odwodnienia doprowadziłoby do zachwiania stabilności skarp kopalni. Taka katastrofa mogłaby mieć tragiczne skutki dla przygranicznych terenów Czech i Niemiec. Byłoby to całkowitym brakiem odpowiedzialności i stworzyłoby realne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Nie możemy do tego dopuścić!

Nie jest prawdą, że eksploatacja kopalni i elektrowni w Turowie jest zagrożeniem ekologicznym. Uciekająca woda w czeskich gospodarstwach także nie ma nic wspólnego z pracą całego kompleksu.

Wszystko oparte jest na nieprawdzie, mówi europoseł Anna Zalewska w Polskim Radiu 24: Kompleks Turów PGE przeprowadził razem z IMGW wieloletnie badania, w których udowodniono – przedstawiono to Komisji Europejskiej i Trybunałowi Sprawiedliwości UE – że wydobycie węgla absolutnie nie ma wpływu na poziom wód gruntowych.

Anna Zalewska od samego początku była zaangażowana w sprawę Turowa: 

To nie jest wyrok, tylko decyzja jednej osoby. To kolejny dowód na to, jak Unia Europejska ciągle mówiąca o praworządności, sama tej praworządności nie przestrzega.

Czytaj:

Czesi chcą wyeliminowania Polski z rynku energetycznego. Europoseł Zalewska: zamierzam przedstawić w Brukseli fakty dotyczące Turowa

Europoseł Zalewska wraz z mieszkańcami Turowa w obronie Kopalni i Elektrowni

Źródło:  twitter.com/AnnaZalewskaMEP/ niezależna.pl, Sygnały Dnia, 300polityka.pl

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ