Co ujawniono w telefonach nielegalnych migrantów? Straż Graniczna publikuje zdjęcia

“Zdjęcia ujawnione w telefonach nielegalnych imigrantów pokazują, że na Białoruś wyjeżdżają turystycznie, przez kilka dni zwiedzają stolicę tego państwa, a potem transportowani są pod polską granicę, którą próbują nielegalnie sforsować” – czytamy dziś na profilu polskiej Straży Granicznej.

O procederze przerzutu przybyłych na Białoruś migrantów na granicę z Polską mówił podczas niedawnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Kamiński. Powołał się na zeznania części zatrzymanych przez Straż Granicznych nielegalnych migrantów.

– Ci ludzie trafili w połowie września do Mińska. Po kilkudniowym pobycie w hotelu w Mińsku za 2,5 tys. dolarów od osoby mieli być przerzuceni na teren Niemiec poprzez Polską granicę. Zostali dowiezieni do kompleksu leśnego, w którym szybko się pogubili. Wedle ich informacji, które przekazali naszym funkcjonariuszom, usiłowali wrócić z powrotem do Mińska, ale zostali zatrzymani przez żołnierzy czy też pograniczników białoruskich. Niemalże siłą pod presją doprowadzeni do granicy polskiej, gdzie przez pewien czas przemieszczali się wzdłuż zasieków, które są na naszej granicy rozstawione. W pewnym momencie zostali zidentyfikowani przez patrol naszej straży granicznej, który jednoznacznie powiedział im, że jest to nielegalne i nie ma przejścia i że mają wracać

– mówił minister.

 

Wskazał, że – według informacji przekazanych przez migrantów – ponownie podjęli próbę powrotu z tego kompleksu leśnego do Mińska i zostali zatrzymani przez kolejny patrol białoruski.

Według polskich służb, reżim w Mińsku intensyfikuje napływ obywateli państw azjatyckich oraz afrykańskich, otwierając m.in. mosty lotnicze i dostosowując lotnisko w Grodnie do wzmożonego ruchu pasażerskiego.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ