Kierwiński unika odpowiedzi! Elektrownia Turów może funkcjonować bez kopalni?

Polityczne barwy nade wszystko, nawet ponad interes Polski? Takie wrażenie można odnieść po wypowiedzi posła Platformy Obywatelskiej Marcina Kierwińskiego. Na antenie radiowej jedynki doszło do burzliwej wymiany zdań. Redaktor Katarzyna Gójska pytała polityka o opinię, czy elektrownia Turów może funkcjonować bez nieopodal położonej kopalni. Jaka była odpowiedź polityka PO na to pytanie? “Bo Morawiecki…”. Zobacz nagranie.

Wiceprezes Trybunał Sprawiedliwości UE Rosario Silva de Lapuerta wydała w poniedziałek postanowienie, nakładając na Polskę 500 tys. euro kary dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Sędzia w uzasadnieniu decyzji napisała, że nie widzi związku pomiędzy wydobyciem węgla w kopalni Turów, a pracą elektrowni Turów. Jej  zdaniem można wyłączyć kopalnię, a elektrownia i tak może pracować.

Sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej był zapytany w „Sygnałach dnia” o to, czy jego zdaniem utrzymanie pracy elektrowni w Turowie jest możliwe bez pracy kopalni. Wystarczyła by odpowiedź „tak”, bądź „nie”. Ewentualnie „nie wiem”, gdyby polityk nie orientował się w temacie. Niby proste pytanie, a jednak.

Moim zdaniem pan premier Morawiecki zamiast obrażać się na Czechów powinien już dano być w Pradze i rychle załatwić ten problem

– powiedział Marcin Kierwiński.

Redaktor stwierdziła, że pytanie było inne i prosiła o odpowiedź na nie.

– Ja nie będę odpowiadał na pytanie dotyczące zaniechań rządu Morawieckiego – upierał się przy swoim polityk PO.
– Nie pytam pana o zaniechanie, pytam o sytuację, abstrahuję w tej chwili o sprawy politycznej. Pan ją przed chwilą skomentował i jakby ten komentarz pana jest zaznaczony. Pytam pana o coś innego, czy elektrownia w Turowie może pracować bez pracy kopalni obok niej – pytała po raz kolejny Katarzyna Gójska.
– Pani redaktor, ale ta sprawa może być załatwiona zgodnie z polskim interesem narodowym tylko w jeden sposób, mianowicie dogadania się z Czechami – mówił Kierwiński.
– Ale czy elektrownia może działać bez kopalni węgla brunatnego?  – dopytywała redaktor.
– Chciałbym, żeby działała kopalnia i elektrownia. Chciałbym, żeby polski rząd nie doprowadzał do gigantycznych kosztów – opowiadał poseł PO, zamiast odpowiadać na pytania.
– Ja rozumiem, że pan nie wie, czy może działać elektrownia bez kopalni – mówiła Katarzyna Gójska.
– Pani redaktor, ja pani powiedziałem, że chciałbym by działała i kopalnia i elektrownia. Bardziej wprost nie mogę pani odpowiedzieć, jest wszystko jasne – powiedział.

Nie dało by się odpowiedzieć „tak” bądź „nie”?

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ