E. Kowalewska: Prawo w Polsce chroni większość dzieci. To nasze olbrzymie osiągnięcie

dziecko.jpg

Prawo w Polsce chroni większość dzieci. To nasze olbrzymie osiągnięcie. Faktem jest, że strona popierająca zabijanie dzieci poczętych szuka pretekstu – mówiła Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Polska, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

W gabinetach psychiatrów przybywa kobiet w ciąży z rozpoznaną wadą letalną dziecka. Lekarze ci mogą wystawić im zaświadczenie pozwalające ubiegać się o tzw. aborcję ze wskazań psychiatrycznych – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Takie dokumenty od psychiatry stały się ścieżką do legalnego zabicia dziecka poczętego w Polsce po tym, jak Trybunał Konstytucyjny zakazał tzw. aborcji eugenicznej.  W zaświadczeniach jest mowa o tym, że problemy psychiczne mogą być zagrożeniem dla życia i zdrowia kobiety, czyli stanowić jedną z dwóch przesłanek pozwalających obecnie na zabicie nienarodzonego dziecka.

Dyrektor Human Life International Polska przyznaje, że środowiska proaborcyjne mogą chcieć to wykorzystywać.

– Prawo w Polsce chroni większość dzieci. To nasze olbrzymie osiągnięcie. Faktem jest, że strona popierająca zabijanie dzieci poczętych szuka pretekstu. W tym momencie widać, że kwestia zdrowia kobiety może być taką „szparą”. To olbrzymia odpowiedzialność psychiatrów. Mogą być bardzo trudne sytuacje zdrowotne, ale bywają też sprawy naciągane, które są nie do przyjęcia – wskazuje Ewa Kowalewska.

– Nie ma tu żadnych ograniczeń. Powinno być dwóch lekarzy (którzy orzekają o stanie pacjentki – red.), co jest przyjęte nawet w krajach, gdzie tzw. aborcja jest w pełni dopuszczona. Chrońmy to, co mamy i starajmy się pokazywać, że każda kobieta może uzyskać pomoc, której jest ciągle za mało. Pomagają organizacje pozarządowe, ale powinna być również większa pomoc systemowa – zaznacza gość Radia Maryja.

Psychiatrzy przekonują, że każda pacjentka w ciąży z wadą letalną jest dokładnie badana i nie ma mowy o wydawaniu zaświadczeń z automatu. Zaznaczają też, że nie jest to furtka do obejścia przepisów, ale realne zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety.

RIRM/radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ