Radny Pieńkowski: Imigrantów zapraszamy drzwiami a nie oknem

fb Rober Pieńkowski

W sprawie nielegalnych imigrantów na granicy białorusko-polskiej znowu uwidocznił się podział Polaków. Jedni chcą zwolnić służby graniczne z wykonywania obowiązków, inni chwalą działania. Rząd twierdzi, że przedłużony stan wyjątkowy jest konieczny. To nieudolność, kwituje opozycja.

Do Europy zbliża się kolejna 2 milionowa fala ludzi z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Ilu z nich zostanie skierowana na polską granicę okaże się już 2, 3 tygodnie. Opozycji nie podoba się stan wyjątkowy, bo zablokuje to „panom z krową” lepsze życie w UE. Nie przyjmują do wiadomości informacji o „masowej nielegalnej migracji, organizowanej przez państwo białoruskie. Dzisiaj wiadomo o koczownikach więcej, ale dla posłów KO, Lewicy, Polski 2050 turyści Łukasznko to tylko biedni ludzie szukający lepszego życia na terenie UE.

Konfederacja stoi na stanowisku, że każdego uchodźcę można przyjąć ale na własny koszt. Politycy tej partii przygotowali i rozdali posłom w Sejmie karty zobowiązujące do zaopiekowania się „w duchu miłości bliźniego” dowolną liczbę turystów prezydenta Białorusi.

Jeśli pomagać, to za swoje. Miłosierdzie nie może być pod przymusem. My pomagamy tym, którym chcemy pomóc.

Z kolei radny PIS Robert Pieńkowski przypomniał urządzane przez polityków i ngo-sy happeningi na granicy polskiej, włącznie z niszczeniem zasieków przez lewicowych aktywistów i towarzysza Kramka z fundacji Otwarty Dialog. – To był małpi cyrk a nie pomoc, uważa radny Pieńkowski.

Wstawianie się za ekonomicznymi imigrantami polega na zupełnie innych działaniach, i to Polska realizuje, a my mamy do czynienia z wojną hybrydową. Czy zdjęcia dzieci mają oworzyć naszą granicę dla dorosłych bez dokumentów?!

Ten stan wyjątkowy daje możliwość ograniczenia dostępu do strefy przygranicznej osobom postronnym, mówi radny Pieńkowski, zwłaszcza takim, które współpracują z nielegalnymi migrantami podjeżdżając gdzieś granicy. To z całą pewnością ułatwia uszczelnić polską granicę. Poza tym czego boją się nielegalni migranci? Zapraszamy drzwiami!

Wyrzucają swoje dokumenty, bo wielu z nich a może nawet większość tych dokumentów przy sobie nie posiada. Czyli przylatują na Białoruś mając je a potem już wyrzucają. Polska jest bardzo gościnna na rozmaitych obcokrajowów, wbrew temu – co zwłaszcza lewicowych mediach się o tym pisze. We Wrocławiu jest dużo obcokrajowców, i to także z Bliskiego Wschodu. Można legalnie dotrzeć do Polski. Nie wiem dlaczego niektórzy wolą płacić tysiące dolarów mafii i jeszcze tam wspierać reżim Łukaszenki, natomiast my jesteśmy otwarci na pomoc, na wsparcie, także dla matek z dziećmi i zapraszamy na polskie punkty graniczne. To jest jedyne miejsce, które się przekracza. Zapraszamy drzwiami a nie oknem.

źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ