Dr M. Szołucha o podniesieniu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej: Będzie to kosztowne dla gospodarki. Nawet jeśli złoty się umocni, a inflacja wyhamuje, to samo podniesienie stóp procentowych nie jest w stanie uporać się z jej źródłami


Podniesienie stóp procentowych będzie kosztowne dla gospodarki. Nawet jeśli złoty się umocni, a inflacja wyhamuje, to samo podniesienie stóp procentowych nie jest w stanie uporać się z jej źródłami. Przyczynami obecnego poziomu inflacji w Polsce nie są poprzednie decyzje Rady Polityki Pieniężnej czy Narodowego Banku Polskiego w zakresie stóp procentowych, a są nimi unijna polityka klimatyczno-energetyczna na czele z systemem ETS, czyli systemem handlu jednostkami uprawniającymi do emisji jednej tony dwutlenku węgla (…). To wszystko powoduje, iż ceny energii szybują w górę, a prąd, ciepło i paliwo są coraz droższe. To natychmiast przekłada się na ceny towarów nabywanych na co dzień – mówił dr Marian Szołucha, ekonomista z Instytutu Prawa Gospodarczego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polska boryka się z rosnącą inflacją. Z problemem ma walczyć podniesienie stóp procentowych. Sytuację skomentował dr Marian Szołucha.

– Zwykle banki wykorzystują zarówno wzrosty, jak i spadki stóp procentowych w wygodnej dla siebie kolejności. Można się spodziewać, że najpierw urosną koszty, a więc odsetki od kredytów i pożyczek, a dopiero potem podniesione zostanie oprocentowanie lokat, depozytów oraz innych rachunków bankowych. Taka jest praktyka banków, z czym organy państwa powinny walczyć – rozpoczął gość Radia Maryja.

– Mamy obecnie długo oczekiwaną podwyżkę stóp procentowych jako reakcję na rosnące ceny dóbr i usług konsumenckich w naszej gospodarce, czyli na inflację. Zgadzam się w połowie z diagnozą, która została sformułowana przez członków Rady Polityki Pieniężnej. Nie do końca zgadzam się jednak z przedstawioną receptą. Z samą diagnozą zgadzam się o tyle, że inflację uważam za bardzo istotne, a w chwili obecnej najważniejsze, zagrożenie dla naszego systemu gospodarczego. Inflacja powoduje, że nasze wynagrodzenie, majątki są warte coraz mniej, a ich siła nabywcza spada, mimo że zer na naszych kontach może przybywać. Znamy to z lat 90. ubiegłego wieku – dodał.

Podniesienie stóp procentowych niesie ze sobą konkretne konsekwencje zarówno dla całej gospodarki, jak i dla gospodarstw domowych.

– Podniesienie stóp procentowych będzie kosztowne dla gospodarki. Nawet jeśli złoty się umocni, a inflacja wyhamuje, to samo podniesienie stóp procentowych nie jest w stanie uporać się z jej źródłami. Przyczynami obecnego poziomu inflacji w Polsce nie są poprzednie decyzje Rady Polityki Pieniężnej czy Narodowego Banku Polskiego w zakresie stóp procentowych, a są nimi unijna polityka klimatyczno-energetyczna na czele z systemem ETS, czyli systemem handlu jednostkami uprawniającymi do emisji jednej tony dwutlenku węgla – powiedział dr Marian Szołucha.

Kolejnym problemem jest unijny pakiet „Fit for 55”, który wpłynie m.in. na podwyżki cen energii elektrycznej.

– To wszystko powoduje, iż ceny energii szybują w górę, a prąd, ciepło i paliwo są coraz droższe. To natychmiast przekłada się na ceny towarów nabywanych na co dzień – wskazał ekonomista.

Wpływ na rosnącą inflację mają także decyzje podatkowe podejmowane z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości.

– Z początkiem tego roku zostały ustanowione jako zupełnie nowe ustawa mocowa do rachunku za energię elektryczną oraz opłata na rzecz OZE, podatek od nieruchomości, opłata za wywóz śmieci, a nawet abonament RTV poszedł w górę (…), podniesiono opłatę targową, wprowadzono podatek transportowy dla samochodów ciężarowych od pewnego tonażu w wzwyż, wprowadzono podatek cukrowy i handlowy, a nawet podniesiono podatek od psa. Wzrost fiskalizmu zwłaszcza w odniesieniu do konsumpcji dóbr niezbędnych do życia wpływa na wzrost cen. Co prawda takie działanie chwilo reperuje stan budżetu państwa, ale przez to rosną ceny – mówił gość „Aktualności dnia”.

– Mam nadzieję, że politycy zajmujący się gospodarką są tego świadomi i przestaną wprowadzać nowe opłaty i podatki oraz podwyższać już istniejące (…). Liczę na to, iż rządzący są tego świadomi i wyciągną odpowiednie wnioski, bo o ile dynamika naszego PKB oraz rynek pracy dzisiaj wyglądają świetnie, to trzeba pamiętać, że to są wskaźniki nominalne, które przy rosnącej inflacji trzeba będzie skorygować – podsumował dr Marian Szołucha.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem dr. Mariana Szołuchy można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ