Siemoniak krytkuje decyzję TK. Opozycja nie pamięta, że Konstytucja jest najwyższym prawem?

Siemoniak.jpg

Komentarze totalnej opozycji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyższości prawa krajowego nad unijnym oraz jego zgodności z Konstytucją RP nie pozostawiają już wątpliwości co do uznania przez nich Unii Europejskiej, jako jedynej władzy.

Opozycja nie chce pamiętać, że zgodnie z Art.8. Konstytucja jest najwyższym prawem RP. Oznacza to tyle, że każda umowa międzynarodowe ratyfikowane przez Parlament m u s i być zgodna z Konstytucją, i o tej zgodności orzeka TK, w Art. 188 o zgodności ustaw.

 

Według pierwszych polityków Platformy Obywatelskiej, ważniejsze są przepisy UE, zatem Polacy powinni żyć tak jak zarządzą europosłowie. Na niedzielę do stolicy zwołano pospolite ruszenie, bo „polski rząd igra z ogniem”, „nastąpił atak na UE”, „mamy ryzyko wyjścia z Unii”.

Senator Grodzki mówi jak niemieckie media? Ogłosił nawet początek Polexitu, bowiem „wyrok tzw. TK oddala nas od zasad prawodastwa, sprawiedliwości, praworządności i niezawisłości sędziowskiej, które są standardami w UE”. Donald Tusk „tych którzy chcą bronić Polski europejskiej” wezwał na Plac Zamkowy, bo „tylko razem możemy ich zatrzymać”.

Poseł Tomasz Simoniak zapytany w Radio Wrocław o identyczne wyroki w tej samej sprawie innych państw, stwierdził, że „traktaty o obecności Polski w UE nie są z nią w żadnym pukcie sprzeczne” poza tym byliśmy tam przez „17 lat i nikt tego nie kwestionował, zakwestionował dopiero wczoraj tzw. TK”. Polityk uważa, że „oznacza to kurs na konfrontację z Unią” i przełoży się na pozyskiwanie funduszy europejskich.

 Wszystko się zmienia, a to oznacza bardzo zły przełom, mówi Tomasz Siemoniak.

To jest już wydarzenie, które nie jest już w kategorii spekulacji, czy niemądrej wypowiedzi jednego lub drugiego polityka. To jest bardzo świadoma decyzja obozu politycznego PiS, bo przecież nikt nie wierzy w to, że tzw. Trybunał ma jakąkolwiek samodzielność, o tym, że zmieniamy kierunek. Polska od 90. roku szła do Unii do NATO, czyli na zachód, teraz zwrot następuje o 180 stopni. Same te twierdzenia, sam język, samo zachowanie Trybunału, wyraźnie pokazuje o co chodzi. Przecież nikt nie może przyjąć czegoś takiego, że nasze uczestnictwo w Unii Europejskiej będzie takim szwedzkim stołem, że sobie wybieramy te przepisy, które aktualnej władzy pasują. Było referendum o przystąpieniu do Unii, większość Polaków się wypowiedziała. Były traktaty akceptowane przez całą scenę polityczną, także przez Prawo i Sprawiedliwość, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wczoraj dramatycznie to zakwestionowano.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ