Lichocka: Trwa atak na Polskę i na Unię Europejską

Z chwilą wprowadzenia i przedłużenia stanu wyjątkowego na granicy Polski z Białorusią, o tym co dzieje się na przygranicznym terytorium po jednej i drugiej stronie otrzymujemy komunikaty Straży Granicznej. Zdaniem opozycji, niedobrze się stało, bo media powinny tam być i na bieżąco relacjonować opinię społeczną.

Teraz najważniejszą sprawą jest ochrona naszych granic wewnętrznych, granic Unii Europejskiej i przestrzeganie prawa. Postronne osoby, jak widać było przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego, urządzały przeróżne harce. Tymczasem mamy do czynienia niebezpieczna grą prezydenta łukaszenko, którym kieruje namiestnik z Kremla.

To jest gra, którą prowadzi z nami wschód, niestety własna opozycja gra w białoruskiej orkiestrze, mówi poseł Joanna Lichocka.

Trzeba to jeszcze raz powiedzieć! Trwa atak na polską granicę, i trwa atak na Polskę, i na Unię Europejską ze strony Kremla i Mińska. To jest bardzo poważna rozgrywka. To napięcie nie jest wymyślone, nie jest wydumane, tu się naprawdę dzieją bardzo poważne sprawy i trzeba bardzo poważnie do tego podejść. Bardzo jest dobrze, że tyle mamy w tej chwili przykładów, kiedy środowiska, które tego nie rozumieją, pokazują się w całej swojej krasie. Pokazują się, że potrafią być w walce z rządem, w walce z Prawem i Sprawiedliwością, że potrafią być po stronie Łukaszenki, być po stronie Putina. Niektóre redakcje, niektórzy dziennikarze stają się takim pudłem rezonansowym propagandy Łukaszenki i Putin, i przekazują właśnie te tezy, na którym tamtym zależy. Ważne, żeby Polacy uważnie na to patrzyli i to rozumieli. Zresztą rozumieją, bo pokazują to sondaże.

Ciągle się tłumaczy dlaczego na granicy nie ma polskich dziennikarzy, ale niewystarczająco.

Został wprowadzony stan wyjątkowy i on wprowadza takie zasady. To jest rzeczywiście wyjątkowa sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Mamy do czynienia z atakiem na tę granicę. Z jednej strony jest to element wojny hybrydowej, z drugiej gra Aleksandra Łukaszenki, żeby stosować wobec Polski i Europy pewien rodzaj szantażu. Tutaj widać wyraźnie ze reżim posługując się ludźmi, którzy chcą dostać się do Europy Zachodniej, próbuje doprowadzić do destabilizacji polskiej granicy, jakby unieważnić wschodnią granicę Unii Europejskiej. Z drugiej stroni chce wymusić jakieś swoje cele polityczne. To jest sytuacja, którą musimy traktować bardzo poważnie. Wprowadzenie stanu wyjątkowego i przedłużenie go o dwa miesiące jest jednym z niezbędnych elementów, żeby przeciwdziałać temu.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ