„Wyleniały straszak ”. Tomasz Sakiewicz o taktyce Platformy Obywatelskiej i straszeniu Polexitem

Jest coś takiego jak taktyka głupiej kury polegająca na tym, że kiedy raz poczuła, że jest ziarno to będzie chodzić i dziobać w to samo miejsce. Nawet jeśli zobaczy przeszkodę to próbuje przedziobać ją i dojść do tego samego miejsca. Trochę to przypomina taktykę Platformy Obywatelskiej ulica zagranica, straszenie wyrzuceniem z Unii czy wystąpieniem skutkowało, ponieważ ludzie, a przynajmniej znaczna część elektoratu Platformy dawała się na to nabierać.

Co najmniej od sześciu lat Polacy są straszeni wyjściem z Unii i to działa na coraz mniejszą grupę ludzi. Coraz słabiej mobilizuje do wyjścia na demonstracje i coraz mniej mobilizuje elektorat i coraz mniej mobilizuje nieprzekonanych, że warto na PO głosować. Widzimy to po najnowszych sondażach. Zamiast wielkiego wzrostu poparcia – raczej stagnacja na poziomie niedającym Platformie nadziei na przejęcie władzy.  Dopiero gdyby połączyły się wszystkie partie opozycyjne mogłyby pokonać PiS, a to już raz zrobiono i wcale to im na zdrowie nie wyszło.

Dzisiaj straszenie Polaków wydumanymi pomysłami działa coraz słabiej, ponieważ to zrobiono już wielokrotnie w przeszłości. Rzeczywiście niebezpieczne byłoby połączenie obcięcia całkowitego pieniędzy z Unii wraz z wyborami, ale też trzeba pamiętać, że polska gospodarka jest coraz silniejsza, coraz mniej uzależniona od pieniędzy unijnych, a przez to też trzeba spojrzeć na gospodarkę Unii, która coraz bardziej jest zależna od polskiej gospodarki. Dzisiaj wielka awantura z Unią tak naprawdę nie służy nikomu. W związku z tym strachy Donalda Tuska zaczynają przypominać wyleniałego straszaka na polu, który prosi, żeby ktoś się go bał ale mało kto ma na to ochotę.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ