Jarosław Kaczyński o odejściu na polityczną emeryturę: taka perspektywa istnieje,

fot. youtube.com

„Taka perspektywa istnieje, ale kiedy to nastąpi, to Bóg jeden wie. Ja mogę powiedzieć, że wybrany jestem, jako szef partii oczywiście, a nie jako wicepremier, do roku ’25” – mówił Jarosław Kaczyński, gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM, pytany o swoją polityczną emeryturę.

Dodał też, że nie ukrywał nigdy tego, że zamierza opuścić rząd. Zwrócił uwagę, że ze względu na wiek – prezes PiS ma 72 lata – trudno jest godzić dwa etaty: wicepremiera oraz prezesa partii. „[W rządzie przyp. RMF] Ktoś może mnie zastąpić, natomiast w partii jest bardzo dużo do zrobienia, a wiek taki jak mój ma niestety tę wadę, że na dwóch etatach jest niełatwo” – skomentował.

„Nie wiem, dlaczego to w tej chwili jest taka sensacja, bo ja tam przybyłem z pewnymi zadaniami, a one w zasadzie już są na końcu drogi” – mówił prezes PiS, komentując medialnego doniesienia o swoim odejściu z rządu. Pytany o to, czy w obliczu napiętej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, kolejnej fali zakażeń koronawirusem, czy wysokiej inflacji rzeczywiście można mówić o „końcu drogi” odpowiedział: „Panie redaktorze, ja nie jestem w rządzie od wszystkiego”

„Pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy nam się należą. Prędzej czy później je otrzymamy. A jeżeli to będzie trochę później,  to i tak sobie świetnie damy radę” – mówił Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM Jarosław Kaczyński – wicepremier ds. bezpieczeństwa i prezes Prawa i Sprawiedliwości. Wicepremier zapewnił jednocześnie, że społeczeństwo nie powinno mieć, co do tego żadnych obaw: „Strach jest w polityce najgorszym doradcą. Najgorszym z możliwych. Nie należy się bać” – dodał.

Jego zdaniem w interesie Polski, ale także w interesie Europy jest to, abyśmy pozostali krajem suwerennym: „Gdzie konstytucja jest najwyższym prawem, a fakt, że konstytucja jest najwyższym prawem jest także wyrazem suwerenności społeczeństwa” – tłumaczył.

Cała rozmowa wkrótce na RMF24.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ