Wiatraki nie wystarczą. Naimski: Europa musi zastanowić się nad tym, czy obrała właściwą drogę

Gościem redaktor Katarzyny Gójskiej w programie Telewizji Republika „W  punkt” był sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

 

Rosyjska manipulacja

Tematem rozmowy był m.in kryzys energetyczny, który dotyka Europę. – Rosja opróżnia zapasy gazu. To chyba zdaje się dość nietypowe zachowanie przed sezonem grzewczym? – zapytała Katarzyna Gójska

– Teraz dochodzą nas słuchy, że jednak zaczęła napełniać Rosja, czyli Gazprom. Tak naprawdę mamy do czynienia z manipulacją na dużą skalę. Gazprom realizuje kontrakty na najniższym możliwym poziomie, długoterminowe, nie chcąc poddać się oskarżeniom, że w ogóle łamie te kontrakty i je zrywa. Równocześnie to oznacza niedobór gazu dość istotny na europejskim rynku. Ceny w związku z tym poszybowały w górę i to tak, jak nigdy do tej pory. Mamy do czynienia z sytuacją, która już wpływa nie tylko na rynek gazowy i nie tylko na odbiorców gazu, ale także na cały sektor energetyczny 

– wyjaśnił Piotr Naimski.

 

Klęska alternatywnych źródeł energii

Polityk ocenił, że Rosjanie używają tych form nacisku, żeby „zmusić Niemcy do uruchomienia drugiego Nord Streamu pod Bałtykiem”. – Rezultat tej manipulacji jest daleko idący. Dlaczego? Dlatego, że równocześnie okazało się, że ze względów pogodowych te niestabilne źródła odnawialne, te wiatraki, produkując dużo mniej energii elektrycznej niż normalnie, nie są w stanie spełnić zapotrzebowania energetycznego. To oznaczało, że w wielu krajach europejskich okazało się, że żeby utrzymać dostawy energii, trzeba sięgnąć po źródła energii uznawane za już schodzące. Dlatego w Niemczech w tej chwili pracują wszystkie elektrownie węglowe, które są tam dostępne – powiedział.

Katarzyna Gójska zapytała, czy te wydarzenia mogą spowodować, że zatrzymane zostanie to szaleństwo, mające uczynić Europę pierwszym „zeroemisyjnym kontynentem”. – Trudno jest powiedzieć, na ile to będzie miało wpływ ozdrowieńczy w myśleniu o strategii energetycznej – ocenił Piotr Naimski.

Trudno jest to w tej chwili powiedzieć. Są oczywiście tacy, którzy już teraz proponują, że „skoro jest źle z tym, co żeśmy wymyślili, to w związku z tym trzeba jeszcze bardziej zagłębiać się w to, co wymyśliliśmy”. Takie głosy już są także z Komisji Europejskiej, ale również jest tak, że jest wiele głosów, że trzeba by się jednak zastanowić, że „być może jakieś pewne korekty są koniecznie, że kwestie bezpieczeństwa i koszty dostarczania energii powinny być brane pod uwagę” 

– zauważył minister.

 

Budowa Baltic Pipe

Redaktor zapytała ponadto na jakim etapie jest budowa strategicznej dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego inwestycji, czyli gazociągu Baltic Pipe. – Budowa Baltic Pipe jest na bardzo dobrym etapie. Nie mówimy już, że kiedyś tam w 2022 roku, ale że w październiku przyszłego roku ten gazociąg z Norwegii, przez Danię, pod morzem do Polski będzie uruchomiony – podkreślił.

Źródło: Telewizja Republika, Niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ