Matecki o antykatolickich profanacjach i aktach wandalizmu: Jest na to przyzwolenie liderów politycznych dzisiejszej opozycji

Jest na to przyzwolenie liderów politycznych dzisiejszej opozycji. Cała kultura została w zasadzie zmobilizowana do tego, żeby uderzać w Kościół katolicki, żeby go piętnować, żeby wśród młodzieży Kościół katolicki był – można powiedzieć – niepopularny – mówił na antenie Radia Maryja w środowej audycji „Aktualności dnia” Dariusz Matecki, radny miasta Szczecina z Solidarnej Polski, odnosząc się do ścięcia przydrożnego krzyża w Zielonej Górze i innych czynów wymierzonych w uczucia religijne katolików.

W poniedziałek w Zielonej Górze doszło do dewastacji przydrożnego drewnianego krzyża. Akt profanacji dokonanej za pomocą piły motorowej został nagrany przez sprawcę i opublikowany w internecie. Wandala udało się zatrzymać.

Dariusz Matecki, który od początku interesował się tą sprawą wyjaśnił, że takie czyny nie biorą się znikąd.

– Jest na to przyzwolenie liderów politycznych dzisiejszej opozycji. Gdyby nie to, że Marta Lempart, która jest liderką strajku kobiet, a która wzywała do dewastowania i palenia kościołów, nie została potępiona, być może takich czynów by nie dochodziło. Ona niestety nie została potępiona, a została wręcz wskazana przez Donalda Tuska jako osoba, która jest jednym z liderów opozycji – zwrócił uwagę szczeciński radny.

Przypomniał, że opozycja, a dokładniej Platforma Obywatelska, nie odcięła się też od słów Sławomira Nitrasa o opiłowywaniu katolików z przywilejów. Słowa te mogą stanowić – i stanowią – inspirację dla motywowanych ideologicznie wandali profanujących katolickie miejsca kultu.

– Ktoś mógł powiedzieć, że tego typu wybryki to wybryki chuligańskie, że wypowiedzi Sławomira Nitrasa nie mają z nimi nic wspólnego. Dzisiaj widzimy, że jednak mają coś wspólnego. Wczoraj dużą część dnia po sesji Rady Miasta poświęciłem właśnie temu człowiekowi, który ściął krzyż. Dokładnie pod koniec sierpnia, kiedy Sławomir Nitras powiedział słowa o opiłowywaniu katolików z ich przywilejów, człowiek, który ściął krzyż, udostępnił ten wpis i napisał pochwalny komentarz w stosunku do Sławomira Nitrasa. Mamy więc bezpośrednie powiązanie, że osoba, która dopuszcza się tego typu przestępstw, uważa Sławomira Nitrasa i to, co mówi, za autorytet i za coś, na czym się mógł opierać – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

Sprawca dewastacji nie jest – jak można by było podejrzewać w większości tego typu spraw – młodocianym chuliganem. To osoba, która ma ponad 30 lat i założyła na Facebooku antykatolicką grupę. Sprawca utworzył na niej też wydarzenie zachęcające do likwidacji przydrożnych krzyży.

– Postawił sobie za cel niszczenie tego typu miejsc modlitwy – wskazał Dariusz Matecki.

Na swoim profilu sprawca umieszczał treści wyrażające pogardę dla katolicyzmu – od memów żartujących ze św. Jana Pawła II po znacznie bardziej radykalne wpisy.

– Zabezpieczyłem łącznie kilkadziesiąt wpisów tego człowieka uderzających w katolików, wzywających do agresji, szydzących z polskich świętych, np. ze św. Jana Pawła II – mówił rozmówca Radia Maryja.

Treści te, jako materiał dowodowy, zostały przekazane zielonogórskiej prokuraturze przez Stowarzyszenie Fidei Defensor, z którym współpracuje radny.

Za namową samorządowca, Stowarzyszenie zorganizowało na stronie zrzutka.pl zbiórkę na naprawę krzyża [tutaj]. W bardzo krótkim czasie zebrano znacznie większe fundusze, niż zakładano.

– W tych coraz bardziej mrocznych dla katolików czasach jest czymś pozytywnym, że ludzie nie pozwalają na tego typu barbarzyństwo, że ludzie solidaryzują się, żeby tego typu barbarzyństwa nie było, żeby tego typu barbarzyństwo było likwidowane. Dostaliśmy od wczoraj dziesiątki, jak nie setki pozytywnych wiadomości z podziękowaniami, że się tym zajęliśmy, że doprowadziliśmy do zatrzymania tego człowieka – podkreślał radny Solidarnej Polski.

Jego zdaniem ataki na katolików, czy to słowne, jak w przypadku posła Sławomira Nitrasa, czy to w postaci aktów profanacji i wandalizmu, mają konkretny cel.

– Kiedy ktoś chce uderzyć w naród polski, w państwo polskie, to uderza w nierozerwalnie związany z tym narodem Kościół katolicki. Tak jest dokładnie w tym przypadku. Cała kultura została w zasadzie zmobilizowana do tego, żeby uderzać w Kościół katolicki, żeby go piętnować, żeby wśród młodzieży Kościół katolicki był – można powiedzieć – niepopularny – zwrócił uwagę.

 

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ