Morawiecki: nie zgadzam się na to, żeby politycy szantażowali i straszyli Polskę

Nie milkną echa wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim z udziałem premiera. Z ust unijnych polityków padły kolejne groźby wobec Polski. Komisarz ds. gospodarczych połączył wstrzymanie polskiego Krajowego Planu Odbudowy z „poszanowaniem państwa prawa”. Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polska nie godzi się na język gróźb i szantażu.

Debata w Parlamencie Europejskim była reakcją na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Sędziowie orzekli, że to polska konstytucja stoi ponad prawem europejskim. Wyrok wskazał, że Polska ma prawo kształtować swój ustrój sądownictwa, gdyż jest to jej wyłączna kompetencja.

Unijni politycy, co wprost przyznała przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, nie uznają Trybunału Konstytucyjnego w Polsce za niezależny. Stąd kolejne groźby i zapowiedź finansowego szantażu.

– Polski rząd musi wyjaśnić nam, w jaki sposób zamierza chronić pieniądze europejskie, biorąc pod uwagę wyrok Trybunału Konstytucyjnego – powiedziała Ursula von der Leyen.

Komisja Europejska zagroziła Polsce uruchomieniem mechanizmu warunkowości i zawieszeniem wypłaty środków z Funduszu Odbudowy. Pieniądze, które miały pomóc w odbudowie polskiej gospodarki po pandemii, dziś są blokowane. Jeden z unijnych komisarzy połączył akceptację dla polskiego KPO z „poszanowaniem państwa prawa”.

„Do tej pory zobowiązania do ich przestrzegania nie są wystarczające, by można było zaaprobować plany. Dlatego stoimy w miejscu od kilku miesięcy, a nie dni” – mówił Paolo Gentiloni, komisarz UE ds. gospodarczych w kontekście planów złożonych przez Polskę i Węgry.

Trudno nie odnieść wrażenia, że jest to próba dyscyplinowania Polski i polskiego rządu. We wtorek w Parlamencie Europejskim premier Mateusz Morawiecki wyraził silny sprzeciw wobec takiej polityki.

– Odrzucam język gróźb, pogróżek i wymuszeń. Nie zgadzam się na to, żeby politycy szantażowali i straszyli Polskę, by szantaż stał się metodą uprawiania polityki wobec któregoś z państw członkowskich – podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Od wtorku w Brukseli miał przebywać przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Politycy największej partii opozycyjnej w sporze o praworządność stają po stronie Komisji Europejskiej. Donald Tusk wskazał, że będzie rekomendował swoim partnerom z Europejskiej Partii Ludowej, by nie karać Polski finansowo, ale jednocześnie postawił warunek, by Prawo i Sprawiedliwość zlikwidowało Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym.

– Bez tego warunku nawet nie byłoby mowy, żeby odblokować środki – przekonywał Donald Tusk.

Komunikat przewodniczącego PO powiedział, że wstrzymanie środków europejskich dla Polski to szantaż. Pieniądze będą wtedy, gdy rząd zgodzi się na to, czego chce Bruksela. Izba Dyscyplinarna zostanie zlikwidowana. Premier Mateusz Morawiecki potwierdził to w trakcie debaty w Parlamencie Europejskim.

– Tak, zamierzamy ją zlikwidować, ponieważ mechanizmy, które zostały wprowadzone – mechanizmy odpowiedzialności sądowej – nie spełniały naszych oczekiwań – oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

Jednocześnie szef polskiego rządu podtrzymał swoje stanowisko o podwójnych standardach we Wspólnocie. Unijny szantaż finansowy, także przez prezydenta Andrzeja Dudę, jest odczytywany jako próba politycznego nacisku.

– Jeżeli mówimy o naruszeniu praworządności, to jest to naruszenie praworządności w drugą stronę – to jest nieuprawniona ingerencja w wewnętrzne sprawy państwa członkowskiego, jakim jest Polska – podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, wskazał, że w sporze o praworządność może dojść do długiej batalii polskiego rządu z Komisją Europejską. Wskazał również, jaki główny przekaz sformułował premier Mateusz Morawiecki w stronę Brukseli.

– Mogłoby być normalnie, gdyby nie pewien ślepy upór instytucji i biurokratów unijnych, którzy dla własnych celów próbują realizować politykę samobójczą dla niektórych państw europejskich – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński.

Komisja Europejska zwlekając z akceptacją dla polskiego KPO, w ocenie polskiego rządu, łamie prawo. Polska jest zdania, że spełniła wszystkie rekomendacje Komisji.

źródło: Radio Maryja/ TV Trwam News

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ