Unijne instytucje przeszkodą do porozumienia z Czechami ws. Turowa?


Frustracja w tamtym obozie [opozycji] narasta, co widać gołym okiem. Co więcej, ona się potęguje również dlatego, że opozycja nie jest w stanie przedstawić żadnych rzeczowych, merytorycznych propozycji, które byłyby atrakcyjne dla społeczeństwa. W związku z tym uważam, że będą dalej uruchamiali jakieś protesty, demonstracje, będą chcieli przyjmować rezolucje itd. Ja się tylko boję, aby znowu nie doszło do jakieś tragedii, bo tyle ile się wulgaryzmów i nienawiści wpaja zwolennikom opozycji do głów, to jest przerażające – powiedział Niezależna.pl europoseł Witold Waszczykowski.

W piątek pod siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbył się protest górniczej „Solidarności” w obronie kopalni węgla brunatnego Turów. Związkowcy nie zgadzają się na zamknięcie Turowa.

O ocenę możliwych efektów tej demonstracji zapytaliśmy byłego ministra spraw zagranicznych a obecnie europosła PiS Witolda Waszczykowskiego.

– Tego typu protesty w stolicach Unii Europejskiej odbywają się prawie codziennie. To czy one docierają do polityków, czy są słyszalne we Wspólnocie, w dużej mierze zależy od mediów. Z pewnością polskie i czeskie media będą donosiły o dzisiejszym wydarzeniu. Jednak nie sądzę, aby w innych krajach to był temat na czołówki gazet. Jednak w przypadku sprawy z Turowem to była słuszna i potrzebna manifestacja

– powiedział nam Waszczykowski.

Naszego rozmówcę spytaliśmy też, czy unijni urzędnicy zawsze przygotowują się na demonstracje w taki sposób, że na ulicach rozstawiane są zasieki.

– Środki ostrożności zależą od sytuacji. Ja bym nie doszukiwał się tutaj jakichś nadzwyczajnych rzeczy. Pamiętajmy też, gdzie odbywała się manifestacja. Ten obszar – mówię tu o krajach, miastach, gdzie mieszczą się instytucje europejskie – jest narażony na działania grup terrorystycznych i każda taka demonstracja może stać się celem dla różnych eksternistów – wskazuje europoseł PiS.

Witolda Waszczykowskiego poprosiliśmy też o ocenę, jak jego zdaniem zakończy się spór wokół kopalni w Turowie.

– Nie widzę innego wyjścia jak tylko polubowne rozwiązanie sytuacji poprzez ugodę bezpośrednio z Czechami. Wiem, że premier Mateusz Morawiecki nawiązał już kontakt z kandydatem na nowego premiera czeskiego. Ponadto z tamtego obozu politycznego już od kilku miesięcy dochodziły sygnały, że są oni gotowy załagodzić cały konflikt. Ja jestem umiarkowanym optymistą. Oczywiście niedobrze się stało, że poprzedni rząd czeski uruchomił instytucje europejskie, które z całej tej sytuacji będą starały się wybrnąć z twarzą. To może być pewną przeszkodą dla strony polskiej

– wskazuje polityk.

Na koniec zapytaliśmy europosła Waszczykowskiego, jak jego zdaniem będą zachowywali się posłowie opozycji ws. konfliktu wokół kopalni w Turowie.

– Tutaj niestety nie jestem optymistą. Frustracja w ich obozie narasta, co widać gołym okiem. Co więcej, ona się potęguje również dlatego, że opozycja nie jest w stanie przedstawić żadnych rzeczowych, merytorycznych propozycji, które byłyby atrakcyjne dla społeczeństwa. W związku z tym uważam, ze będą dalej uruchamiali jakieś protesty, demonstracje, będą chcieli przyjmować rezolucje itd. Ja się tylko boję, aby znowu nie doszło do jakieś tragedii, bo tyle, ile się wulgaryzmów i nienawiści wpaja zwolennikom opozycji do głów, to jest przerażające

– powiedział nam Witold Waszczykowski.

 

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ