EUROPEJSKI ZIELONY ŁAD UDERZY W HODOWCÓW

Hodowcy bydła i producenci mleka obawiają się spadku wydajności oraz wzrostu kosztów produkcji po wprowadzeniu Europejskiego Zielonego Ładu. Dlatego rolnicy wciąż apelują o zachowanie równowagi między ekologią a ekonomią.

Głównym celem Europejskiego Zielonego Ładu jest walka ze zmianami klimatu. Aby to osiągnąć, konieczne jest ograniczenie zużycia środków ochrony roślin, nawozów i antybiotyków. Tego obawiają się rolnicy.

– Zakaz stosowania antybiotyków spowoduje wyższe koszty, bo zwierzęta będą chorowały, (…) więc nie będzie można od nich sprzedawać mleka. Wzrosną koszty, a w ślad za tym nie wzrosną przychody za mleko – podkreślił Martin Ziaja, prezes Okręgowego Związku Hodowców Bydła w Opolu.

Według analiz w poszczególnych segmentach produkcji roślinnej czy zwierzęcej spadki mogą wynieść od 10 do nawet 30 proc. To z kolei przełoży się na ceny dla konsumentów, które już teraz są bardzo wysokie. Takie argumenty nie przekonują europejskich polityków, którzy chcą, aby nasz kontynent wiódł prym w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych.

– Nie jest chyba celem, aby ograniczyć intensywność środków ochrony roślin na jeden hektar. Trzeba zastanowić się, ile środków chemicznych zużywamy na wyprodukowanie jednej jednostki żywnościowej, jednej tony pszenicy, ziemniaków czy mięsa. To jest chyba bardziej istotne, bo oczywiście, jeżeli zrobimy zielony park (…), to możemy pochwalić się, że tam w ogóle nie zużywamy środków, ale produkcji żywności też tam nie ma – wyjaśnił Martin Ziaja.

Dlatego rolnicy apelują o równowagę między ekologią a ekonomią. W przeciwnym razie będziemy kupować droższą żywność i produkowaną w krajach, w których nie zwraca się uwagi na emisyjność.

TV Trwam News/ Radio Maryja 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ