Klęska Grzegorza Schetyny. Jaros Szefem dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej

To był  ciekawy pojedynek kandydatów na szefa regionalnych struktur. Zadanie jest jedno. Odsunięcie PIS od władzy i poprowadzenie do zwycięstwa w wyborach samorządowych i parlamentarnych na wieczność. Taki cel wyznaczył sobie Grzegorz Schetyna a zrealizować miał go jego człowiek z Wałbrzycha.  Jednakże to Jaros pokieruje PO.

Roman Szełemej z poparciem Grzegorza Schetyny, Jacka Sutryka, Alicji Chybickiej, członków Unii Metropolii Polskich i Donalda Tuska – i to jest ciekawe – nie był brany pod uwagę wśród szeregowych dolnośląskich działaczy PO. Szełemej jest znany bardziej z mediów, niż osobistych kontaktów. Z kolei Michał Jaros z racji sprawowanych funkcji objeżdżał okoliczne gminy wzdłuż i wszerz przez wiele lat. Jak mówią radni i partyjni koledzy, dał się poznać jako skuteczny w działaniach polityk, a przy tym to bardzo kontaktowy człowiek. W gminach ma niesamowite poparcie, zwłaszcza wśród młodszej generacji kolegów obecnej frakcji.

Sam Jaros mówi, że teraz nastał czas na zmiany. „Czas na Ludzi Platformy Obywatelskiej. Czas na wdrażanie naszych wspólnych pomysłów i planów”. I skromnie dodaje „nie chodzi o mnie. Chodzi o NAS”.

Senator Bogdan Zdrojewski w ostatniej chwili wyciągnął dłoń do młodszego kolegi. Permanentna i konstruktywna krytyka byłego ministra bardziej przeszkadza, niż pomaga działaczom Platformy.. Trzeba jeszcze wspomnież, że senator Bogdan Zdrojewski znowu dolał oliwy do ognia. W rozmowie z red. Jackiem Harłukowiczem mówił o stanie klęski, a przede wszystkim o potrzebie radykalnych zmian w dolnośląskiej Platformie.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ