Międzynarodowe wydarzenia polityczne, w których Polska jest celem agresji, wymagają tego, aby polscy patrioci i niepodległościowcy szli razem ramię w ramię, demonstrując, że chcemy państwa suwerennego i niepodległego


Idziemy w ważnej sprawie. Upominamy się o polską suwerenność. Międzynarodowe wydarzenia polityczne, w których Polska jest celem agresji, wymagają tego, aby polscy patrioci i niepodległościowcy szli razem ramię w ramię, demonstrując, że chcemy państwa suwerennego i niepodległego (…). Nie ma żadnych złudzeń co do tego, jakie zamiary mają eurokraci w Brukseli i Berlinie w stosunku do Polski. Oni chcą Polski jako państwa drugorzędnego i podwykonawcę niemieckiej gospodarki – powiedział Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i szef Straży Narodowej, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Wojewoda mazowiecki, Konstanty Radziwiłł, podpisał dziś decyzję o rejestracji zgromadzenia cyklicznego „Marsz Niepodległości”. Sprawę skomentował Robert Bąkiewicz.

– Decyzja znaczy tylko tyle, że dokonała się pewna formalność. Nie mogło być innej decyzji, bo wypełniliśmy wszystkie formalności i inne konieczne działania w zakresie realizacji zgromadzenia cyklicznego. Decyzja była więc kwestią czasu – podkreślił gość Radia Maryja.

– Druga strona sporu politycznego starała się to wykorzystywać do podgrzewania atmosfery i próbowała wprowadzić chaos, że na trasie Marszu Niepodległości jest zarejestrowane inne zgromadzenie. Trzeba pamiętać, że jeśli zgromadzenie cykliczne jest zarejestrowane, to ma pierwszeństwo przed wszelkimi innymi zgromadzeniami, które w tym miejscu i czasie miałyby się odbyć. Zgromadzenie organizowane przez środowiska lewicowe w ogóle nie będzie miało miejsca – dodał.

Tegoroczny „Marsz Niepodległości” odbędzie się pod hasłem „Niepodległość nie na sprzedaż”.

– Idziemy w ważnej sprawie. Upominamy się o polską suwerenność. Międzynarodowe wydarzenia polityczne, w których Polska jest celem agresji, wymagają tego, aby polscy patrioci i niepodległościowcy szli razem ramię w ramię, demonstrując, że chcemy państwa suwerennego i niepodległego – podkreślił prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Głównymi przeciwnikami „Marszu Niepodległości” są prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, oraz środowiska lewackie.

– To dalszy element hucpy politycznej, w myśl której liberałowie i lewica próbują wskazywać na domniemaną „walkę z faszyzmem”. Dla nich wszyscy przeciwnicy polityczni, którzy nie ulegają obyczajowej rozwiązłości i nie akceptują multikulturalizmu, niszczenia tradycji, ataków na Kościół katolicki są faszystami. Oni w tej „walce z faszyzmem” próbują budować narrację medialną, która ma być orężem w ich walce (…). Ani Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, ani inne organizacje, z którymi jestem związany, czy ONR nie są organizacjami, którym przypisuje się łamanie polskiego prawa. To próba demonizowania i straszenia społeczeństwa, które nie rozumie wszystkich procesów zachodzących w Polsce, Europie i na świecie. Ci ludzie korzystają z ignorancji historycznej, którą wykorzystują jako oręż do zwalczania środowisk związanych z cywilizacją łacińską – powiedział Robert Bąkiewicz.

Polska jest atakowana przede wszystkim ze strony organów unijnych, które próbują uczynić z naszej ojczyzny politycznego wasala.

– Premier Mateusz Morawiecki podpisał pewne zobowiązania dotyczące Zielonego Ładu i pieniędzy za praworządność, które są wykorzystywane przeciwko Polsce. Nie ma żadnych złudzeń co do tego, jakie zamiary mają eurokraci w Brukseli i Berlinie w stosunku do Polski. Oni chcą Polski jako państwa drugorzędnego i podwykonawcę niemieckiej gospodarki (…). Domagają się oddania kompetencji państwa narodowego w ręce instytucji międzynarodowych – podsumował szef Straży Narodowej.

 

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ