Waszczykowski: Być może należy odliczyć „kary” od składki członkowskiej

Waszczykowski.jpg

Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował dziś o nałożeniu na Polskę kary finansowej w wysokości 1 mln euro dziennie za niewykonanie środków tymczasowych (ws. likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego), zarządzonych 14 lipca 2021 r. Nie pomogły wyjaśnienia polskiego rządu, który w połowie sierpnia poinformował Komisję Europejską o zamiarze likwidacji tej izby w obecnej postaci, a także i to, że na skutek zarządzenia I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej, do Izby Dyscyplinarnej nie są już przekazywane nowe sprawy dotyczące sędziów.

Komentując dzisiejszą decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE, Witold Waszczykowski w rozmowie z naszym portalem przyznał, że „niestety”, premier Morawiecki udzielając kilka dni temu wywiadu „Financial Times”, przewidział tę sytuację. – Przewidział, że wbrew naszej interpretacji, iż Komisja Europejska i inne instytucje UE daleko wychodzą poza prerogatywy i uprawnienia nadane im przez traktaty (i apelował o powstrzymanie takich działań), to jednak okazuje się, że instytucje europejskie eskalują te działania przeciwko Polsce i jawnie zawłaszczają sobie uprawnienia, których traktaty im nie dają – powiedział polityk.

 

– Wielokrotnie mówiliśmy – i powiedział to bardzo dobitnie premier Morawiecki podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego w ubiegłym tygodniu, potem przypomniał to w listach do przywódców państw europejskich, powiedział to na Radzie Europejskiej i również w wywiadach prasowych – iż wymiar sprawiedliwości nie jest objęty jakąkolwiek kontrolą traktatową, ani nie podlega jakimkolwiek dokumentom prawnie wiążącym, które stworzyła UE

– przypomniał.

– Jest to dziedzina, którą od początku pozostawiono państwom narodowym i w rezultacie wymiar sprawiedliwości w każdym państwie europejskim jest inny. Nie ma modelu

– dodał Witold Waszczykowski.

Podkreślił, że Polska jest obecnie poddawana „zadziwiająco niespójnej i nielogicznej presji”, ponieważ z jednej strony Komisja i instytucje europejskie domagają się aby polski wymiar sprawiedliwości był niezależny od polityków, „a z drugiej strony politycy europejscy dyktują nam rozwiązania, jak ten wymiar sprawiedliwości ma wyglądać”. – Mamy tu więc jakiś dysonans. (Według Komisji Europejskiej) Polacy nie mają prawa tworzyć własnego wymiaru sprawiedliwości i ma być on nadany przez instytucje europejskie – tłumaczył.

– My nie przegraliśmy jeszcze jakiejś wojny i nie jesteśmy okupowani, w związku z tym nie mogą nam narzucać rozwiązań, o których decyduje polski Sejm. Z dużą przykrością odbieram dzisiejszą decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE jako kolejny krok poza traktaty i kolejny, wrogi wręcz, krok wobec Polski

– wyznał.

 

Jako jeden ze sposobów przeciwdziałania podobnym decyzjom, Witold Waszczykowski wskazał odliczanie od składki członkowskiej kar finansowych nałożonych przez Trybunał Sprawiedliwości UE. – Jest to jeden ze sposobów, ponieważ te kary są nieprawomocne. Jeśli decyzje tych instytucji są nieoparte o uprawnienia wynikające z traktatów europejskich, to też i kary są bezprawne – ocenił.

– Jeżeli będzie się nam redukować fundusze europejskie, to w tej sytuacji powinniśmy z wzajemnością redukować składki

– wskazał nasz rozmówca.

Przyznał, że będzie to uderzało w zachodnie firmy i może blokować m.in. wdrażanie Zielonego Ładu. – Będą cierpiały niektóre inwestycje w Polsce, ale ucierpią też zachodnie kompanie, które żyją z tych inwestycji – powiedział europoseł, podkreślając, że wynika to wprost z działań Komisji Europejskiej.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ