Stuhr myśli, że jest zabawny? Próbował parodiować prezesa PiS. „Poziom gimbazy”

fot. youtube.com

Ostatnimi czasy media sprzyjające opozycji zamiast interesować się naprawdę ważnymi sprawami, wolą zastanawiać się nad tym, czy Jarosław Kaczyński zasnął, czy nie zasnął na konferencji prasowej, i jak miał założony zegarek.

Z trendem postanowił pójść jeden z ulubieńców antyrządowych mediów, Maciej Stuhr. Nagrał film, w którym chciał sparodiować Jarosława Kaczyńskiego. Z marnym rezultatem.

Panie, panowie, rodacy. Powiem teraz najważniejsze słowa o Polsce. Otóż Polska…

– mówił Stuhr, po czym zaczął zamykać oczy.

Nagle poderwał się i spojrzał na zegarek, po czym dodał „czas już na mnie”.

Nagranie podzieliło obserwatorów Stuhra. Jedni byli zachwyceni, drudzy wręcz przeciwnie. „Szkoda słów, marny aktorzyna z pana!; Żenada, żart poziom gimbazy. Mocne 2/10” – brzmiały niektóre z komentarzy.

Źródło: niezalezna.pl,

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ