Rosja coraz śmielej dyktuje warunki w zamian za błękitne paliwo

wputin.jpg

Na Starym Kontynencie wciąż rosną ceny za gaz. Rosja coraz śmielej dyktuje warunki w zamian za błękitne paliwo.  

Mołdawia ogłosiła stan zagrożenia w sektorze energetycznym z powodu przerwania dostaw rosyjskiego gazu.

– Podwyżka cen dla Mołdawii jest drastyczna – wzrosła trzykrotnie i mówi się, że wzrośnie czterokrotnie. Kraju nie stać na to politycznie, gospodarczo ani społecznie – mówiła premier Mołdawii, Natalia Gavrilita.

Mieszkańcy obawiają się nadchodzącej zimy i spadku temperatur.

– Jeszcze nie wiemy, jak sobie poradzimy. Teraz mamy działającą grzałkę elektryczną i możemy ją włączyć, żeby się ogrzać. Ale zimą, gdy temperatura będzie znacznie niższa, nie będzie to możliwe. Nie da się ogrzać za pomocą jednego grzejnika – powiedziała mieszkanka Mołdawii.

Moskwa już kolejny raz używa kurka z gazem do szantażowania innych państw i – jak zaznaczył dr Bogdan Pliszka, politolog – teraz będzie robić to częściej.

– Nord Stream już działa, a za chwilę zacznie działać Nord Stream 2. (…) W związku z tym stare sieci przesyłowe – czyli wszystkie rurociągi, które prowadziły przez Białoruś, Ukrainę i Polskę – stają się niepotrzebne. Tutaj tym łatwiej będzie szantażować takie państwa, jak Mołdawia, która nie ma dostępu do morza – zwrócił uwagę dr Bogdan Pliszka.

Szantażowane będą również kraje, które nie zgadzają się z polityką Władimira Putina. Widać to na przykładzie Białorusi. Łukaszenka za 1 tys. metrów sześciennych gazu płaci od 150 do 200 dolarów. Z kolei Mołdawia od 700 do 800 dolarów.

– Surowce są jedną z broni strategicznych Rosji. Z jednej strony widzimy na przykładzie Mołdawii, że można zakręcić kurek, a z drugiej strony – jak widzimy w przypadku Europy Zachodniej – mamy podnoszenie cen. Europa Zachodnia niewiele będzie mogła zrobić – podkreślił dr Bogdan Pliszka.

Są to konsekwencje uzależnienia się od jednego dostawcy, który dostarcza 100 procent surowca. Winą za to obarczana jest m.in. Unia Europejska. Być może jedynym ratunkiem dla Mołdawii będzie Polska. Trwają rozmowy, aby to nasz kraj dostarczał tam błękitne paliwo.

 

TV Trwam News/ Radio Maryja 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ