O czym Merkel rozmawiała z Łukaszenką? Komorowski już wie: „pokazała kij, a z drugiej strony być może jakąś marchewkę”

Komorowski nowy.png

O tym, że Macron i Putin odbyli w dziś rozmowę telefoniczną poinformowała agencja AFP. Prezydenci Francji i Rosji mieli zgodzić się na „deeskalację kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy”. Ponadto rozmowa dotyczyła obecności wojsk rosyjskich w pobliżu granicy ukraińskiej. Wcześniej doszło także do dłuższej rozmowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką. Tu akcent położono na „potrzebę humanitarnej pomocy uchodźcom i imigrantom”.

 

O rozmowie Merkel z Łukaszenką jako jeden z pierwszych informował białoruski dziennikarz opozycyjny Tadeusz Giczan. Ujawnił, że sama rozmowa trwała ok. 50-minut, jednak jej szczegóły owiane są tajemnicą. Tymczasem cała sytuacja na Białorusi rozgrywana jest propagandowo.

 

Bronisław Komorowski ma już swoją teorię na temat przebiegu rozmowy Merkel z Łukaszenką. Podzielił się nią z widzami programu Moniki Olejnik na antenie TVN24.

Angela Merkel może, jestem pewien, że poprowadziła rozmowę [z Łukaszenką] na tej zasadzie, że z jednej strony pokazała kij, a z drugiej strony być może jakąś marchewkę. Tym kijem są dalsze sankcje i dalsze ograniczenia gospodarcze w stosunku do reżimu na Białorusi, a marchewką może być jakieś, powiedziałbym, zatrzymanie ew. karania, także w obszarze ważnym dla rozwoju gospodarczego i funkcjonowania gospodarki białoruskie.
– mówił Bronisław Komorowski w TVN24.

 

Źródło: niezalezna.pl,

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ