Białoruska TV wykorzystała słowa Kurdej-Szatan do ataku na Polskę. Mówią o „wolności słowa po polsku”

Na początku listopada Barbara Kurdej-Szatan umieściła na swoim profilu na Instagramie skandaliczny wpis, w którym obraziła polskich strażników granicznych. Funkcjonariuszy broniących granic nazwała „maszynami bez mózgu, bez serca, bez niczego”.

 

„KUR** !!!!!!!!!! Ku**aaaaa !!!!!!!!!!!!!!!! Co tam się dzieje !!!!!!!! To jest ku**a „straż graniczna” ????? „Straż” ?????????? To są maszyny bez serca bez mózgu bez NICZEGO !!!! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy !!!!! Ku**a !!!!!! Jak tak można !!!!!!! Boli mnie serce boli mnie cała klatka piersiowa trzęsę się i ryczę !!!!!!! Mordercy !!!!!
Chcecie takiego rządu wciąż ????? Który zezwala na takie rzeczy wręcz rozkazuje tak się zachowywać ???????
Ku**aaaaaaaaa !!!!!!!!”
– napisała wulgarna celebrytka.

Po kilku godzinach swój post usunęła, a sprawa trafiła do prokuratury. Jej wyczyn wywołał ogromną falę krytyki wśród internautów. Sieć komórkowa Play, której Kurdej-Szatan jest twarzą od 2013 roku, wydała krótkie oświadczenie, w którym napisano, że Play „nie utożsamia się z jej poglądami i wypowiedziami publikowanymi w portalach społecznościowych”. To spowodowało, że wielu konsumentów zadeklarowało, że nie będzie więcej korzystać z usług sieci komórkowej reklamowanej przez wulgarną celebrytkę. 

 

W związku z oburzeniem polskiego społeczeństwa na skandaliczny wpis Kurdej-Szatan prezes TVP Jacek Kurski poinformował, że aktorka „nie będzie już więcej premierowo występować w TVP”. Dodał, że „w Telewizji Polskiej nie może być miejsca dla osób, które szkalując i wyzywając obrońców naszych granic, same postawiły się poza wspólnotą aksjologiczną Polaków”.

Jak można było się domyślać, słowa Kurdej-Szatan stały się pożywką dla białoruskich reżimowych mediów. Jej wypowiedź została szeroko omówiona w programie informacyjnym stacji Belarus 24. Jest to telewizja powiązana ze środowiskiem Łukaszenki.

„Barbara Kurdej-Szatan nazwała polskich pograniczników maszynami bez serca, które ślepo wykonują rozkazy. Wybuchł skandal. Za artystkę wzięła się prokuratura oraz Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu. Tak wygląda wolność słowa po polsku”  – między innymi takie słowa padają w propagandowym materiale białoruskiej telewizji.

Źródło:  niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ