Radny Sikora: Lewica konsekwentnie poponuje wpisanie szczepienia przeciwko covid-19 na listę szczepień obowiązkowych

radni.jpg

Wirusolodzy, i to na całym świecie, zastanawiają się dlaczego wyszczepianie przeciwko wiusowi z Wuchan zwolniło. Ludzie po przyjęciu drugiej i trzeciej dawki nie ufają już swoim rządom. Nadmiarowe zgony przypisują preparatom, które miały chronić. Lockdown i segregacja sanitana ma zapewnić bezpieczeństwo, ale w tej sprawie nawet środowisko lekarskie jest podzielone.

Wygląda na to, że covidowy dwugłos będzie trwał, do czasu zakończenia badań klinicznych. Te potrwają jeszcze kilkanaście lat. Dzisiaj jesteśmy mniej więcej w III fazie, co oznacza badanie zarówno skuteczności wprowadzanych szczepionek, jak i wpływu na organizm. Jednocześnie jest to najbardziej kosztowna faza w całym procesie wprowadzania leku na rynek.

W Europie stale rośnie niezadowolenie z wprowadzanych obostrzeń i przymusu szczepień. Dotychczas spokojne protesty uliczne zaczęły przybierać formę zbrojną, jak w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Francji a ostatnio w Hiszpanii. Ludzie zaczynają się bać ubocznych skutków, tymbadziej, że żaden z poducentów preparatów szczepionkowych zwolnił się z odpowiedzialności. Tymczasem mamy kolejną falę i nową wersję wirusa. A to wiąże się z koniecznością przyjmowania dawek przypominających czegoś, co ciągle badane jest w laboratoriach.

Covidowe peparaty powinny być wpisane do kalendarza szczepień. Inaczej nie pozbędziemy się wirusa. Tak uważa radny Nowej Lewicy Arkadiusz Sikora.

Lewica konsekwentnie poponuje wpisanie szczepienia przeciwko covid-19 na listę szczepień obowiązkowych. Jak wiemy Austriacy od nowego roku wprowadzają taką konieczność. Jestem przekonany, że w ślad za Austrią pójdą inne kraje. Myślę, że w Polsce będzie to też nie to uniknięcia, natomiast za przykład podam tylko Izrael. Tam spośród osób zaszczepionych trzecią dawką, choruje tylko jedna na czterysta.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ