Sprawa reparacji wojennych dla Niemców tematem tabu?

Sprawa reparacji wojennych dla Polski wydaje się być dla Niemców tematem tabu. Pozostaje pytanie, czy nowe władze w Berlinie podejmą z naszym krajem dyskusję na ten temat.

Reparacje wojenne dla Polski są żywym tematem w ostatnich dniach. Kwestia była poruszana podczas spotkań z nowymi władzami Niemiec, które zawitały do naszego kraju.

– Musimy powrócić do zwrotu zagrabionych przez Niemcy dóbr kultury, ewentualnego wypracowania sytemu rekompensat za pomniki polskiej kultury, dzieła sztuki, zabytki, archiwa, biblioteki, które zostały zniszczone nie w wyniku działań wojennych, a na skutek dążenia władz okupacyjnych do ich wymazania z dziedzictwa ludzkości. Polska oczekuje od nowego rządu niemieckiego gotowości do zmierzenia się z odpowiedzialnością, także w formie rozmów o rekompensatach i zadośćuczynieniu – mówił podczas spotkania z niemiecką minister spraw zagranicznych, prof. Zbigniew Rau.

Nowy kanclerz Niemiec zdaje się nie widzieć problemu. Wizytując w Warszawie, uznał, że Niemcy płacą spore środki do unijnego budżetu, z których Polska korzysta, co miałoby załatwiać sprawę. Słowa Olafa Scholza są oburzające – odpowiedział były minister spraw zagranicznych, europoseł Witold Waszczykowski.

– Miliony zabitych, Warszawa w gruzach. Jak można sobie wyobrazić przeliczenie czegoś takiego w funduszach unijnych? Nikt nie korzysta z UE tak bardzo jak Niemcy z ich gospodarką eksportową. Wspólny rynek to ogromny plus, zwłaszcza dla Berlina – wskazał Witold Waszczykowski.

Argument niemieckiego kanclerza jest całkowicie chybiony – ocenił dr Bogdan Pliszka. Politolog dodał, że został użyty celowo.

– Oczywiście argument, że Niemcy wpłacają do UE, jest dziwny, bo wszystkie kraje, które należą, wpłacają pieniądze. Jeżeli ktoś próbowałby dyskutować z kanclerzem, to powinien przypomnieć mu artykuły z prasy niemieckiej, które mówią wprost, że między 80 a 90 centów z każdego euro tzw. dotacji dla Polski i tak wraca do starej Unii, a przede wszystkim do Niemiec. Myślę, że Olaf Scholz będzie się trzymał tego argumentu, bo jest on prosty i przemawiający do niemieckiego podatnika: „czego jeszcze Polacy chcą, skoro i tak korzystają z pieniędzy, które my wpłacamy do UE” – powiedział dr Bogdan Pliszka.

Straty, jakie na skutek działań niemieckich podczas II wojny światowej poniosła Polska, są nie do opisania – zwrócił uwagę prof. Grzegorz Kucharczyk.

– Straty, które wtedy ponieśliśmy, są nieobliczalne. Utrata elit, czyli potencjału rozwojowego jest niemierzalna. To taki ogrom kosztów, że jako naród wciąż mierzymy się ze skutkami utraty elit w czasie II wojny światowej – oznajmił prof. Grzegorz Kucharczyk.

To jednak nie tylko strata elit, polskich obywateli, ale także strata polskiego dorobku kultury i sztuki. Rabunek dzieł, archiwaliów, muzealiów miał charakter zorganizowany. Został przygotowany jeszcze przed działaniami wojennymi – podkreślił dr Arkadiusz Adamczuk.

– Niemcy prowadzili rozpoznanie naszych zasobów muzealnych, archiwalnych. Tutaj szczególnie należy podkreślić niechlubną rolę ucznia prof. Maxa Dvořáka, czyli Dagoberta Frey’ia, który jeszcze przed II wojną światową sporządził inwentaryzację dzieł sztuki pod kątem ich późniejszych rabunków. Rabowano w sposób systematyczny, zorganizowany na potrzeby III Rzeszy, a przy okazji rabowano do prywatnych kolekcji różnych niemieckich oficjeli, esesmanów czy gestapowców – mówił dr Arkadiusz Adamczuk, historyk sztuki.

Prawda o tej zbrodni nie może pójść w niepamięć – zaakcentował poseł Arkadiusz Mularczyk.

– Przed nami jest wielkie zadanie, ażeby poprzez działalność naszego rządu oraz Instytutu Strat Wojennych, który powstał, przez działania naukowe, edukacyjne, międzynarodowe zmienić narrację i pokazać, że to Polska była jedną z największych ofiar II wojny światowej. Niemcy muszą zrewidować swoją pozycję, stosunek do tych spraw – podsumował Arkadiusz Mularczyk.

Polska liczy, że dyskusja z nowymi władzami Niemiec na temat reparacji wojennych będzie bardziej owocna.

TV Trwam News/ Radio Maryja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj