Polska 2050 atakuje ministra Czarnka

Wikimedia Commons

Nauczyciele tracą finansowo przez Polski Ład, a szef MEiN Przemysław Czarnek proponuje zmiany, które będą miały dewastujący wpływ na polskie szkolnictwo – ocenił przewodniczący Polski 2050 Michał Kobosko. Nie potrzeba nam zamykania szkoły w kieracie kontrolnym – dodał Michał Gramatyka.

Polska2050 zorganizowała we wtorek w Sejmie konferencję prasową w związku z planowanym tego dnia pierwszym czytaniem przez Komisję edukacji, nauki i młodzieży nowelizacji Prawa oświatowego.

 

Przewodniczący Polski2050 Michał Kobosko podkreślał, że od kilku dni słychać głosy nauczycieli, którzy alarmują, że w wyniku wprowadzenia nowych przepisów podatkowych z Polskiego Ładu otrzymali w styczniu niższe pensje. „Nauczyciele już czują po kieszeni, co dla nich oznacza tzw. Polski Ład” – powiedział. Zaznaczył przy tym, że nauczyciele to nie jest grupa zawodowa wynagradzana w taki sposób, w jaki powinna być wynagradzana. „W sytuacji, w której nauczyciele tracą finansowo, pan minister (edukacji i nauki Przemysław Czarnek) proponuje zmiany, które będą miały dewastujący, naszym zdaniem, wpływ na funkcjonowanie polskiego szkolnictwa” – zauważył.

 

Przypomniał, że w ostatnich latach edukacja padła ofiarą wielu zamian, m.in. reformy byłej minister Anny Zalewskiej. „To, co chce zrobić rząd PiS-owski w sprawie edukacji, to tylko element większej całości, którą obserwujemy i której niestety jesteśmy ofiarami od sześciu lat funkcjonowania tej władzy” – ocenił. „Wszystkie zmiany, które dziś dotykają szkolnictwa, to element szerszych działań PiS-u, działań obliczonych na centralizacje” – dodał. Zaznaczył, że skutki tych zmian będą odczuwalne przez dziesięciolecia. Zapowiedział, że Polska 2050 przedstawi wkrótce swój program dotyczący edukacji.

 

Poseł Polski2050 Michał Gramatyka przekonywał, że polska edukacja potrzebuje skoku w przyszłość, a nie cofania się do XIX w. „Dziś, zamiast oświaty i edukacji, funduje się nam kontrolę” – mówił, odnosząc się do projektu noweli Prawa oświatowego. „Nie potrzeba nam zamykania szkoły w kieracie kontrolnym” – dodał. Gramatyka podkreślił, że Polska 2050 przyłącza się do akcji „Wolna Szkoła”, której symbolem stała się czerwona ekierka.

 

Mateusz Mielczarek, doradca Szymona Hołowni ds. młodego pokolenia, zwracał uwagę, że szkoła to nie tylko ławki, o czym uczniowie i nauczyciele przekonali się w okresie nauczania zdalnego. Podkreślał też, że szkoła powinna dbać o wsparcie psychologiczne uczniów oraz patrzeć w przyszłość.

 

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, jeśli dyrektor szkoły lub placówki oświatowej nie zrealizowałby zaleceń wydanych przez kuratora oświaty, to mógłby wezwać go do wyjaśnienia, dlaczego tego nie zrobił. Jeśli dyrektor nadal nie realizowałby zaleceń, kurator mógłby wystąpić do organu prowadzącego szkołę lub placówkę z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego, bez wypowiedzenia.

 

Nowelizacja zmierza też do zwiększenia nadzoru nad zajęciami prowadzonymi w szkole przez stowarzyszenia i inne organizacje; zgodnie z projektem dyrektor szkoły lub placówki miałby obowiązek – przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje – uzyskać szczegółową informację o planie działania na terenie szkoły, konspekt zajęć i materiały wykorzystywane na oferowanych zajęciach, a także uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty dla działań takiej organizacji w szkole lub w placówce. Udział ucznia w zajęciach prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje wymagałby pisemnej zgody rodziców niepełnoletniego ucznia lub pełnoletniego ucznia.

 

W rządowym projekcie nowelizacji znalazły się także m.in. zapisy modyfikujące dotychczasowe regulacje działalności oddziałów przygotowania wojskowego, nazywanych wcześniej klasami mundurowymi, i rekrutacji do szkół prowadzonych przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

 

1 stycznia weszła w życie podatkowa część Polskiego Ładu. Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza ten program w podatkach, jest podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz progu dochodowego do 120 tys. zł. Jednocześnie znika ulga umożliwiająca odliczanie części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc., od podatku. Ma to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł brutto.(PAP)

 

PAP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ