Wysokim łatwiej o żylaki

fot. pexels.com

Wysoki wzrost oraz warunkujące go geny mają związek z żylakami – informuje pismo „Circulation”.

Szacuje się, że żylaki ma ponad 30 milionów mieszkańców USA. To częste schorzenie wiąże się z poważnymi zagrożeniami dla zdrowia, w tym owrzodzeniami kończyn, chorobą zakrzepowo-zatorową oraz zakrzepicą płucną. Chorych przybywa z powodu starzenia się społeczeństw oraz zmian stylu życia – w tym przebywania w pozycji siedzącej, a zwłaszcza stojącej.

Żylaki to nie tylko problem estetyczny. W najcięższych przypadkach, gdy dochodzi do powstania utrudniających normalne funkcjonowanie owrzodzeń podudzi, leczenie może trwać latami i wymagać przeszczepu skóry.

Nakłady na leczenie chorób żył sięgają od 1 do 3 proc. wszystkich wydatków zdrowotnych. Niewiele jednak wiadomo o tym, co powoduje powstawanie żylaków.

W leczeniu stosuje się wiele wzajemnie uzupełniających elementów – leki, terapię kompresyjną za pomocą odpowiednich rajstop czy podkolanówek uciskowych oraz zabiegi chirurgiczne. Szczególne znaczenie ma odpowiednia higiena życia. Dobrą profilaktyką jest pływanie czy biegi narciarskie. Ważna jest także pielęgnacja skóry, kontrola wagi i właściwe obuwie.

Naukowcy ze Stanford University School of Medicine w Kalifornii wykorzystali dane z obszernego długoterminowego badania UK Biobank, aby znaleźć czynniki ryzyka żylaków u 413 519 osób. Przeprowadzili ponadto badania przesiewowe pod kątem markerów genetycznych wśród 337 536 osób, z czego 9 577 miało żylaki.

Badania potwierdziły, że wiek, płeć żeńska, otyłość, ciąża i historia zakrzepicy żył głębokich są czynnikami ryzyka dla żylaków. Nowym i nieoczekiwanym czynnikiem ryzyka okazała się natomiast wysokość ciała, popularnie zwana wzrostem. Analiza statystyczna sugeruje, że wysokość ciała jest przyczyną żylaków. Geny związane ze wzrostem miały związek także ze skłonnością do powstawania żylaków. W sumie znaleziono 30 regionów genomu mających związek z żylakami.

Dzięki użyciu do analizy danych o pacjentach algorytmów uczenia maszynowego udało się także ustalić, że bioimpedancja – sposób, w jaki ciało reaguje na przepływ prądu elektrycznego – może znaleźć zastosowanie przy wykrywaniu osób zagrożonych żylakami.

Autorzy mają nadzieję, że dzięki dalszym badaniom możliwe będzie skuteczne wykrywanie skłonności do powstawania żylaków, zapobieganie im oraz leczenie.(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

źródło: naukawpolsce.pap.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj