Wspólny bilet na komunikację miejską i kolejową będzie, ale nie wiadomo kiedy

foto: twitter.com/SutrykJacek/media

Za miesiąc minie rok odkąd wrocławianom uniemożliwiono podróżowanie w ramach URBANCAD. Wrocławska Kolej Aglomeracyjna w mieście spotkań utknęła w informacyjnym korku. Internauci podpowiadają skąd wziąć pieniądze.

Umowa pomiędzy Gminą Wrocław a Urzędem Marszałkowskim wygasła, a nowej prezydent Jacek Sutryk nie mógł podpisać, bo dla budżetu miejskiego partycypacja była zbyt kosztowna. – Nie wiem ile i za co mam płacić, stwierdził prezydent przed wygaśnięciem umowy.

Magistrat, nic nie zrobił w sprawie przywrócenia biletu, mówią radni Nowoczesnej. Przywołują hasła wyborcze z programu kandydata na prezydenta z 2018 roku, uchwałę Rady Miasta o mobilności, nadto niezrealizowane autorskie projekty dot. komunikacji. Radni uważają, że prezydent „po prostu się pogubił”. Tymczasem prezydent Jacek Sutryk zapewnia, że rozmowy w sprawie powrotu do łączonego biletu ciągle trwają a umowa będzie podpisana, gdy kolejowy przewoźnik uwzględni racje magistratu.

Chodzi o udostępnienie danych i uznanie obiektywnych kwestii, mówi prezydent Jacek Sutryk.

My określiliśmy pewne parametry, które powinny towarzyszyć tym umowom. To są konkretne wyliczenia i to są konkretne też sposoby sprawdzania liczby pasażerów korzystających. Jeżeli na to przewoźnik się zgodzi, będziemy rozmawiać o podpisaniu umowy. Ja nie mogę inaczej postępować.

Z niezrozumiałych powodów Urząd Marszałkowski nie chce przedstawić Gminie Wrocław szczegółowych danych, twierdzi prezydent.

Rozmawiamy o tych rozwiązaniach, trwają prace. Natomiast nic się nie zmieniło. Nasze warunki pozostają takie same. To muszą być dobre rozwiązania dla wrocławian i wrocławskiego budżetu. Jeżeli dostaniemy wyliczenia, które będą wyliczeniami wiarygodnymi i będą nawiązywały do tego, jak rzeczywiście wygląda ta praca przewozowa, wówczas takie porozumienie chętnie podpiszemy.

Źródło: Radio Wrocław

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj