Prezydent Sutryk idzie po drugie zwycięstwo z PO?

foto: twitter.com/SutrykJacek/media

Zwarcie polityków Platformy Obywatelskiej z prezydentem Wrocławia minęło. Zbliżające się wybory parlamentarne i samorządowe odbędą się pod skrzydłami stowarzyszenia Jacka Sutryka. To szansa na zdobycie większej ilości mandatów w Sejmie i samorządach. Prezydent Sutryk idzie po drugie zwycięstwo.

Ponad rok działa stowarzyszenie „Dolny Śląsk-Wspólna Sprawa”. Zostało powołane z inicjatywy prezydenta Wrocławia i wolą członków poddało się jego przewodnictwu. Skupia ponad 50-ciu dolnośląskich samorządowców a teraz, przynajmniej do ogłoszenia list wyborczych i zdobycia mandatów, będą działać razem z Platformą Obywatelską. Wspólna przedwyborcza lista, to doskonała zagrywka prezydenta Jacka Sutryka. Wyłuskał nowe szable. Nagrodą będą nazwiska na listach wyborczych o ile będzie sojusznicy przyjmą zasady szefa stowarzyszenia.

Warto przypomnieć sobie Platformę za prezydentury Rafała Dutkiewicza! Dzisiaj w naszym regionie to mało znacząca partyjka a wkrótce zostanie wspomnieniem. Jacek Sutryk bowiem po zdobyciu prezydentury szybko zmienił układ sił w Radzie Miasta. Platformy było coraz mniej, nawet wiceprezydenci – Renata Granowska i Sebastan Lorenc – musieli stać z boku. Ich aktywność w mediach społecznościowych w przeciwieństwie do prezydenta miasta, malała z dnia na dzień, zatem PO we Wrocławiu praktycznie nie było, a teraz po deklaracji szefa regionu Michała Jarosa o włączeniu się do „wspólnej sprawy”, partia zniknie. Tak samo było z wrocławską Nowoczesną.

Oprócz stowarzyszenia „Dolny Śląsk-Wspólna Sprawa” istnieje druga siła, to ogólnopolski ruch „Tak! Dla Polski”, o którym prezydent Jacek Sutryk mówi, że są silnym głosem samorządowców.
Chcemy być aktywnym aktorem podczas zbliżających się wyborów parlamentarnych, a później wyborów samorządowych.

Znając mentalność Jacka Sutryka, PO musi przyjąć warunki. Tak zdecydował przewodniczący dolnośąskich struktur PO Michał Jaros. Wojenny topór został zakopany. Wkrótce nastąpią targi o nazwiska na listach wyborczych i „budowanie zwycięskiej drużyny na miesiące i lata”, na to jesteśmy już gotowi, mówi szef dolnośląskiej Platformy.

Teraz wyborcy Platformy mają zagwozdkę, czy będą głosować bardziej na nic nie znaczącą we Wrocławiu Platformę, czy też na niby jej członków, przytulonych do prezydenta Jacka Sutryka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj