Początki polskiej państwowości na Kresach sięgają czasów synów Chrobrego

Początki polskiej państwowości na Kresach sięgają czasów synów Chrobrego i Piastów. Tutaj kronikarze doszukali się nie tylko polskich rodów, które osiadły wskutek podbojów sąsiednich ziem, ale też otrzymanych w posagu wraz z małżonką. Późniejsza Ruś Halicko-Wołyńska to nieustanne najazdy, rozbiory i wojny.

Lwów prawa miejskie otrzymuje w roku 1356. Tu krzyżują się najważniejsze szlaki handlowe Wschód-Zachód, szlak krakowsko-kijowski i litewsko-bałkański. Następuje szybki rozwój miasta i okolic, i to pomimo wielu najazdów i walk od XII do XVIII wieku. Równocześnie na bogate rolniczo ziemie, surowce i złoża mineralne ciągnęły z różnych stron nowe grupy kupców, rzemieślników, fabrykantów, pracowników. Także uczonych i artystów. Migracje powodowane były najczęściej względami politycznymi i ekonomicznymi, a to wiązało się z prosperitą dla miasta. Uprzemysłowienie jest błyskawiczne. Obok Polaków, Żydów, Litwinów, Ukraińców i Rusinów byli Białorusini, Ormianie, Tatarzy, Niemcy, Czesi, Rosjanie, Karaimowie i Mongołowie.

Spośród całej społeczności Lwowa ok. 334 tys., w 1939 roku najliczniejszą grupę stanowili Ukraińcy, Żydzi i Polacy, ale to Polacy przeważali we wszystkich statystykach. Tuż przed wojną było nas we Lwowie ponad 200 tys. Inaczej jest z wyznaniem. Według spisu powszechnego z 1921 roku, katolików jest 51 proc., wyznania mojżeszowego 35 proc., a grekokatolików 12,4 proc. Pozostali mają promilowy udział w praktykach religijnych.

Najlepszy czas dla Lwowa przypadł na wiek XVI, przełom XIX i pierwsze cztery dekady XX wieku. W XIX wieku jest już metropolią, znaną w Europie i na świecie. Tutaj wzrost gospodarczy jest szybszy niż w centralnej Polsce. Trzeba też pamiętać, że wówczas Lwów jest trzecim co wielkości pod względem liczby ludności II RP i stolicą Galicji pod zaborem austriackim. Konglomerat narodowościowy sprzyjał rozwojowi miasta i ludzi, miał też na nich duży wpływ kulturowy.

Dwie wojny – I światowa i polsko-bolszewicka oraz czystki etniczne obracają w perzynę wszystko co zostało zbudowane, nie mówiąc o stratach w ludności. Historycy na razie obliczyli ilość zabitych i wartość zniszczeń ruchomości i nieruchomości podczas wieloletnich walk Ukraińskiej Powstańczej Armii. Według nich, straty wynoszą 33 miliony koron austriackich. Z kolei wojna polsko-bolszewicka (1918-1920) to straty co najmniej 130 milionów koron austraickich. Raport z 1926 roku, na który powołuje się prof. Andrzej Banasiuk w swojej publikacji pt. „Lwów w latach 1918-1939. Ludność, przestrzeń, samorząd” zawiera ostrożne szacunki.

Lwów był polski z przerwami przez 600 lat. Wybudowali go Polacy i Żydzi polskiego pochodzenia. Miasto w XIX wieku było zelektryfikowane, gdyby nie napaść Niemców na Polskę, elektryczność byłaby pociągnięta na peryferie. Podobnie było z liniami telefonicznymi. Działały wodociągi, była sieć tramwajowa i trolejbusowa.
Lwów do napaści Związku Sowieckiego na Polskę 17 września 1939 roku był wielokulturowy. Mniejszości narodowe tworzyły własne enklawy, zaznaczały odrębność religijną ale nie wpływało to na wzajemną niechęć czy nienawiść. Dla porządku należy wspomnieć, iż przestępczość była notowana we wszystkich nacjach, była nawet grupa międzynarodowa.

Po II wojnie światowej wskutek postanowień jałtańskich Polska straciła ziemie na Kresach Wschodnich. Lwów wszedł w skład państwa radzieckiego, tak jak cała Ukraina. Pierestrojka dała jej niezależność w 1985 roku. W 1998 roku Stare Miasto we Lwowie zostało wpisane na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO.

źródło: wielkahistoria.pl; Andrzej Bonusiak, Lwów w latach 1918–1939. Ludność, przestrzeń, samorząd, Rzeszów 2000.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj