Hubal – bohater legenda

Henryk Dobrzański za życia stał się legendą, Niemcy nazywali go „Szalonym Majorem”, był świetnym kawalerzystą, genialnym przywódcą i konspiratorem, do końca pozostał niezłomny.

W dzieciństwie pasjonowała go jazda konna, uczył się w Szkole Realnej w Krakowie, niestety, wybuch wojny przerwał jego edukację. W 1914 roku zgłosił się do Legionów Polskich, w 1915 roku rozpoczął służbę w trzecim szwadronie drugiego pułku Ułanów w Legionach Polskich.

W 1918 roku po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zgłosił się do Wojska Polskiego, do drugiego Pułku Ułanów w Krakowie. Najpierw awansował do stopnia plutonowego, a pod koniec roku objął stanowisko chorążego i przejął dowództwo szwadronu „Odsieczy Lwowa” w dywizji Władysława Sikorskiego. Za męstwo na polu walki został odznaczony trzykrotnie Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari, pozostał w Wojsku Polskim w drugim pułku Szwoleżerów Rokitniańskich. Karierę wojskową łączył ze swoją pasją jeździecką, uczestniczył w międzynarodowych zawodach konnych, gdzie odnosił sukcesy. W 1925 roku uzyskał najlepszy wynik w zawodach o Puchar Narodów w Londynie. W 1927 roku został awansowany do stopnia majora. W kolejnych latach służył w różnych pułkach ułanów, ale w zawodach konnych coraz rzadziej brał udział. Przed wybuchem drugiej wojny światowej został przeniesiony w stan spoczynku, następnie zmobilizowany do służby w chwili wybuchu drugiej wojny światowej został zastępcą 110 rezerwowego pułku ułanów, którym dowodził podpułkownik Jerzy Dąbrowski.

17 września po ataku Związku Radzieckiego na Polskę zmienili kurs i zamiast do Wilna kierowali się na Warszawę, po stoczonej walce z Armią Czerwoną pułk stracił szwadron i podpułkownik Dąbrowski rozwiązał pułk z powodu braku zdolności bojowej. Jednak major Dobrzański nie zamierzał składać broni, zorganizował grupę kilkudziesięciu żołnierzy i wyruszył w kierunku walczącej Warszawy. Niestety, nim dotarli do stolicy, Warszawa poddała się. Postanowił walczyć nadal i udać się wraz z grupą 50 ochotników na południe Polski. Pod koniec 1939 roku pomimo zakończenia wojny obronnej, Dobrzański w górach Świętokrzyskich utworzył Odział Wydzielonego Wojska Polskiego już pod pseudonimem „Hubal”. Miał nadzieję, że nastąpi ofensywa aliantów Francji i Wielkiej Brytanii. W szczytowym momencie jego odział liczył kilkuset żołnierzy. Na Kielecczyźnie Hubal tworzył struktury wojskowe i społeczne przeciwko wrogowi, nawiązał kontakt z organizacją Orzeł Biały ze Skarżyska-Kamiennej i Służbą Zwycięstwu Polski w Kielcach. Miejscowa ludność pomagała oddziałowi Hubala w walce z okupantem. 13 marca 1940 roku podpułkownik Leopold Okulicki przywiózł Hubalowi rozkaz demobilizacji oddziału, w związku z czym większa część oficerów i żołnierzy wystąpiła z oddziału, pozostało zaledwie 70- 80 ludzi. Po reorganizacji powstał pluton kawalerii, dwa plutony piechoty i drużyna ckm.
30 marca 1940 roku miała miejsce najsłynniejsza walka oddziałów Hubala z Niemcami pod Huciskiem, rozbili batalion niemiecki zadając wrogowi dotkliwe straty. W odpowiedzi na działania „Szalonego Majora” naziści coraz częściej represjonowali okoliczną ludność paląc i niszcząc miejscowości znajdujące się na szlaku Hubala, mordowali mieszkańców oraz wysyłali do obozów pracy bądź obozów koncentracyjnych III Rzeszy. Dlatego też Dobrzański postanowił ograniczyć kontakty z ludnością cywilną, aby nie narażać ich na prześladowania.

30 kwietnia 1940 roku miało miejsce ostatnie starcie Hubala z wrogiem pod Anielinem, gdzie odział majora został zaskoczony, doszło do walk, w których poległ Hubal. O wydarzeniach tamtego dnia można przeczytać w rozkazie Oddziału z 4 maja: „o godzinie 5:30 rano, w skutek zdrady, Niemcy zaskoczyli odział, podchodząc krzakami dosłownie na kilka metrów, ominąwszy nasze placówki. Po pierwszym strzale z naszej strony Niemcy oddali serię strzałów zabijając naszego dowódcę majora Hubala-Dobrzańskiego, kapr. Rysia i ułana Kośkę… Zginął człowiek, który swej przysięgi żołnierskiej nie złamał, honoru polskiego nie splamił.”

Po walce Niemcy odnaleźli ciało majora, wykonali kilka fotografii aby udowodnić, że zabili znienawidzonego przywódcę , pochowali w nieznanym do dzisiaj miejscu. Po wojnie major Henryk Dobrzański został odznaczony pośmiertnie krzyżem Virtuti Militari oraz awansowany do stopnia pułkownika. Do dzisiejszego dnia nie udało się odnaleźć jego szczątków.
Henryk Dobrzański, pseudonim Hubal, ostatni żołnierz Września, pierwszy partyzant drugiej wojny światowej, do końca trwał przy swojej przysiędze wojskowej. Jego bohaterskie czyny i niezłomna walka pozostaną w naszej pamięci na długo, a dla przyszłych pokoleń będą wzorem postawy oddanego patrioty i walecznego bohatera.

Źródła:
Ipn.gov.pl
muzeum-ak.pl
dzieje.pl

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj