Inspekcja Ochrony Środowiska oraz Wody Polskie monitorują sytuację na Odrze

odra 2.jpg

Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Wody Polskie stale monitorują sytuację na Odrze w zw. ze zjawiskiem śniecia ryb – przekazali w środę przedstawiciele obu instytucji. Dodali, że prowadzone są analizy, jaka substancja jest za to odpowiedzialna.

W środę w siedzibie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska odbyła się konferencja wiceszefowej GIOŚ Magdy Gosk oraz prezesa Wód Polskich Przemysława Dacy nt. sytuacji na Odrze w związku z zaobserwowaniem zjawiska śnięcia ryb.

Przedstawicielka Inspektoratu zapewniła, że służby środowiskowe monitorują sytuację na Odrzew od momentu pierwszych sygnałów dot. śnięcia ryb. Zapewniła, że działania prowadzone są na obszarze 5 województw, przez które przepływa Odra.

Gosk poinformowała, że każdego dnia pobierane są próbki wody, które trafiają następnie do analizy w laboratorium. Prowadzone są również obloty dronem – dodała. W rzece stwierdzono wysoki poziom tlenu, odbiegający od typowych stężeń tlenu w okresie letnim. Inspekcja tłumaczy, że wysokie temperatury, niski stan wody oraz brak rozkwitu w wodzie może wskazywać na jego nienaturalne pochodzenie. Zachodzi podejrzenie, że do wody przedostała się substancja o właściwościach silnie utleniających, w wyniku której mogło dojść do zachodzących w wodzie reakcji, które uwalniają tlen.

Gosk wyjaśniła, że zjawisko śnięcia ryb zaobserwowano w dwóch województwach – dolnośląskim i lubuskim.

Zastępca GIOŚ przekazała ponadto, że Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie śniętych ryb w Odrze. „Piony zwalczania przestępczości środowiskowej Inspekcji Ochrony Środowiska prowadzą analizy, żeby ocenić co może być źródłem takiego stanu rzeczy” – podkreśliła.

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca zwrócił uwagę, że susza hydrologiczna powoduje bardzo niekomfortowe środowisko dla organizmów żywych, szczególnie jeśli woda zostanie czymś zanieczyszczona. „Doprowadza to do przyduchy i do śnięcia m.in. ryb. Dlatego bardzo ważne jest, żeby szczególnie uważać na nasze rzeki i nasze zbiorniki, ponieważ w takich sytuacja wystarczy tylko mały czynnik: jakiś element ścieku czy wypływ szamba, czy jakiekolwiek zanieczyszczenie w małych ilościach, które do tej pory nie stanowiło zbyt dużej różnicy i rozcieńczyło się w tej rzece, może spowodować katastrofę ekologiczną i naprawdę groźne skutki. Dlatego też apeluję o bardzo duży rozsądek i uwagę tym zakresie” – powiedział Daca.

Zwiększona liczba śniętych ryb wystąpiła na kanale Odry w miejscowości Oława. Informację tę podał Polski Związek Wędkarski.

Daca przekazał, że pracownicy RZGW we Wrocławiu dostali sygnały o tym, że w okolicach Oławy jest bardzo dużo śniętych ryb, 26 i 27 lipca.

„Pojechali tam na miejsce (…) i bezzwłocznie zawiadomili Policję i przede wszystkim GIOŚ we Wrocławiu. Następnie porozumieli się z Polskim Związkiem Wędkarskim, z który mamy podpisaną umowę o dzierżawę obwodu rybackiego. To Polski Związek Wędkarski na podstawie tej umowy był zobowiązany do tego, żeby usunąć te ryby. Nasi pracownicy pomagali, pomagali również wolontariusze. Zebrane zostało około 200 worków po 30 kg, (…) około 5 ton śniętych ryb – opisywał zdarzenie podczas konferencji prezes Wód Polskich.

Dodał, że dalsze większe śnięcia pracownicy Wód Polskich zaobserwowali dopiero około 200 km poniżej – w Głogowie (woj. dolnośląskie) i Cigacicach (woj. lubuskie). Zaznaczył, że ich zakres jest jeszcze szacowany. „W chwili obecnej trwa proces zbioru i wyławiania tych ryb. W dalszej kolejności w okolicach ujścia rzeki Warty, w okolicach Krosna Odrzańskiego zanotowano (…) tylko parę egzemplarzy śniętych ryb, co może sugerować fakt, że to zanieczyszczenie się już rozpuściło i nie stanowi takiego zagrożenia” – poinformował Daca.

Prezes zapewnił, że Wody Polskie na bieżąco współpracują z odpowiednimi służbami. Szef Wód Polskich podkreślił na konferencji, że to nie jest totalna zagłada Odry. „Nie ma odnotowanych zjawisk obumierania innych organizmów, czyli te parametry biologiczne nie są jeszcze takie krytyczne” – wyjaśnił.

„Liczę, że odpowiednie służby, organy ścigania jak najszybciej znajdą i ukarzą przestępców, którzy Odrę nam zanieczyścili” – stwierdził Przemysław Daca. (PAP)

autor: Michał Boroń

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj