Ruch prometejski

Gdy po wojnie polsko-bolszewickiej 1920 zawarto pokój bez uwzględniania niepodległej Ukrainy, wydawało się, że wszelkie plany Piłsudskiego odnośnie tworzenia federacji Polski, Ukrainy i państwa Litewsko-Białoruskiego legły w gruzach. Jednak Piłsudski nie był tym typem człowieka, który by załamywał się przegraną. Niemal natychmiast razem ze środowiskiem oddanych sobie współpracowników podjął się tworzenia ruchu prometejskiego.

Ten ruch gromadził znajdujących się na emigracji przedstawicieli narodów niewolonych przez Rosję i w dalekosiężnych planach miał prowadzić do uzyskanie przez te narody niepodległości. Po wielu dziesięcioleciach, w roku 1991, dla wielu narodów to się urzeczywistniło, od Estonii poprzez Ukrainę, kraje Zakaukazia aż po Kazachstan. Rosja nie pogodziła się z tą niepodległością, zaś brutalna odsłona roku 2022 wojny na Ukrainie pokazuje, iż wolność wymaga nigdy nie ustającej obrony. Potwierdza to słuszność idei prometejskiej i niejako oddaje hołd inicjatywie rozwijanej z Warszawy jeszcze od roku 1920. Jest jednak jeszcze coś więcej. Ruch prometejski obejmował Buriatów, Czeczenów, Dagestańczyków, Tatarów oraz inne ludy do dziś niewolone w granicach państwa rosyjskiego. Gdyby doprowadzić do ich niepodległości, zadałoby się śmiertelny cios rosyjskim ciągotom imperialnym.

Autorem samego pojęcia prometeizmu, jako pewnego programu działania państwa polskiego i jego głównych organów, z Wydziałem Wschodnim Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Oddziałem II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego (wywiad) na czele, był płk Tadeusz Schaetzel. Zawarte tu było nawiązanie do starożytnego greckiego mitu o Prometeuszu, który bogom wykradł ogień i ofiarował go ludziom, i za to został ukarany poprzez przykucie do skały, i gdzie drapieżny ptak mu pożerał stale odrastającą wątrobę. Ważne jest miejsce, wskazywane przez Greków jako lokalizacja kaźni Prometeusza, Uważali oni, że ta skała znajduje się na Kaukazie. Tym samym trafiamy na teren państwa rosyjskiego, zaś walka Ukrainy może być wezwaniem dla innych narodów, by również tą walkę podjęły, na wszelkie możliwe sposoby. Prometeusz poświęcił się dla dobra ludzkości w imię uniwersalnej wartości, jaką jest wolność. O tę wolność walczymy i dzisiaj.

Ruch prometejski powstał w znacznej mierze dzięki działaniom Rządu Ukraińskiej Republiki Ludowej na Emigracji, z siedzibami w Warszawie i Paryżu. Wspierały go emigracyjne rządy: gruziński (Paryż), azerski (Stambuł), kubański (Praga), doński (Praga), kaukaski (Stambuł), ormiański (Paryż), krymski, Idel-Uralu i turkiestański (Stambuł, Paryż, Warszawa). W Warszawie długoletnim przewodniczącym klubu Prometeusz był Roman Smal-Stocki, minister spraw zagranicznych emigracyjnego rządu ukraińskiego. Ze strony polskiej wśród najważniejszych działaczy warto wymienić Włodzimierza Bączkowskiego, Leona Wasilewskiego oraz Tadeusza Hołówkę. Na ironię zakrawa iż ten ostatni został skrytobójczo zamordowany przez nacjonalistów ukraińskich z Galicji, co oznacza, że działali oni przeciw ukraińskiemu interesowi narodowemu.

Bączkowski pisał, że „Głównym rodzajem broni rosyjskiej, decydującym o dotychczasowej trwałości Rosji, jej sile i ewentualnych przyszłych zwycięstwach, nie jest normalny w warunkach europejskich czynnik siły militarnej, lecz głęboka akcja polityczna, nacechowana treścią dywersyjną, rozkładową i propagandową”. Wynikało to z podszytego mistycyzmem materializmu światopoglądowego Rosjan, swoistej pustki kulturowej, zapełnianej wpływami mentalności mongolskiej. Hołówko wyprowadzał z tego postulat, by dokonywać wielkiej cywilizacyjnej pracy. Ten program jest dziś jak najbardziej aktualny.

Przez parę stuleci Rosja sprytnie wykorzystywała waśnie pomiędzy podbijanymi przez siebie narodami. Jednak walka przeciw imperializmowi rosyjskiemu potrafi prowadzić do rozbudzania uczuć narodowych oraz integrowania obszarów etnicznych stanowiące dotąd amorficzny konglomerat dialektów, rożnych zwyczajów i prowincjonalnych odrębności. Walka w imię wolności rodzi nowe dobro oraz spójność społeczną, która sama z siebie jest właśnie wielkim osiągnięciem cywilizacyjnym i kluczem do pomyślności gospodarczej. Idea prometejska nadal ma przed sobą wielką przyszłość.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj